Daj przekonać się do marketingu!

Daj przekonać się do marketingu!

Wiele twórców nie lubi reklamować swoich książek, ponieważ nie uznaje marketingu za jedną ze składowych pracy Autora. Raczej panuje ogólne przekonanie o tym, że jeśli książka się spodoba, reszta przychodzi sama lub leży w kwestii wydawnictwa. „Najpierw książka, później Autor „- niestety ta zasada nie zadziała w self-publishingu (i raczej też nie sprawdza się w innych formach wydawania).
Warto zatem podkreślić, że jeśli self-publisher sam nie zadba o swój wizerunek, nikt za niego tego nie zrobi i dlatego należy zweryfikować kilka błędnych założeń na temat marketingu.

1. „Moja książka sprzeda się sama.” 

To stwierdzenie obrosło już chyba legendą. Skoro książka jest dobra, to ludzie będą chcieli ją kupować… a to właśnie chwyt marketingowy, który stosują większe firmy. Najpierw lokują duże sumy w reklamę, by potem przekonywać odbiorcę, że produkt jest po prostu tak dobry, że rozchodzi się, jak ciepłe bułeczki. Niestety znamy przypadki publikacji, które zostały nagradzane, a ginęły w gąszczu mniej utytułowanych pozycji. Jeśli nie powiesz wystarczającej liczbie osób o swojej książce – nikt się o niej nie dowie… i nikt do niej nie dotrze.

2. „Nie będę się reklamować, bo nie o to w tym chodzi.”

Tutaj należy zastanowić się, czym jest dla Ciebie reklama. Marketing to raczej sposób nawiązania rozmowy o Twoim produkcie niż nachalne wciskanie go. Jeśli faktycznie każda wzmianka o książce jest przez Ciebie traktowana jako niechciana lub  stawiasz znak równości między marketingiem a reklamą, warto zastanowić się nad wydawnictwem, lub agencją  który cały proces promocji przeprowadzi za Ciebie. Jednak wymaganym minimum jest strona książki (może być stworzona również jako bezpłatny profil w mediach społecznościowych) oraz kilka słów o sobie. Warto też zastanowić się nad jednym czy dwoma spotkaniami dla osób, które są zainteresowane tytułem – możesz się wybrać na spotkanie tematyczne (i zabrać ze sobą książkę) lub sam je zorganizować. To tak na dobry początek…

3. „Nie chcę wyskakiwać z lodówki.”

W dzisiejszym świecie przepełnionym treściami, naprawdę ciężko jest przesadzić z ilością publikowanych informacji. Co więcej – nawet poradniki o tym, jak być odpornym na sugestie reklam czy jak odpoczywać lepiej i wyłączyć się z sieci są konsekwentnie reklamowane (w internecie również). Warto więc zrewidować swoje przekonania o „wyskakiwaniu z lodówki”. Zastanów się także nad tymi produktami, które według Ciebie mają stonowaną kampanię reklamową – może po prostu stosują inne chwyty marketingowe, ale nadal te produkty są obecne na wielu płaszczyznach?

4. „Nie wiem, jak to zrobić.”

Metoda małych kroków. Zastanów się, co chcesz, żeby Czytelnicy wiedzieli o Twojej książce, jak chcesz żeby była postrzegana, do kogo ma dotrzeć, dlaczego komuś się przyda? Spisuj wszystkie hasła, fajne cytaty, które wypatrzysz w internecie – zbuduj sobie bazę wszystkiego, co tekstowo pasuje do tematu lub zacznij pisać sam. Nie musisz robić wszystkiego w jeden dzień, pracuj slow i rozciągnij swoje działania – ważne, żeby codziennie zrobić coś w tej kwestii. Mając solidną bazę możesz ruszyć dalej, tzn. budować profil w social mediach, szukać grup czy for internetowych, gdzie zaczniesz zabierać głos. Szukaj także miejsc, gdzie przebywają Twoi potencjalni Czytelnicy, nie tylko osoby, które robią to samo, co Ty (reklamowanie książki w środowisku autorów ma swoje plusy, ale pomyśl też o Czytelnikach z innych dziedzin, którzy mogą być zainteresowani publikacją). Na koniec – konsekwencja. Publikuj i ciągle szukaj nowych miejsc na pokazanie książki, poruszaj się małymi krokami, a po niedługim czasie zobaczysz, że to naprawdę przynosi efekt.

5. „Robienie wszystkiego samemu i tak nie ma sensu.”
To stwierdzenie jest efektem… marudzenia 😀 Ciężko przekonać kogoś, kto myśli w ten sposób, do marketingu lub działań nakierowanych na sprzedaż. Energia, którą w sobie mamy wpływa również na Czytelnika i nawet, jeśli próbujesz ukryć swoje nastawienie przed nim, Twoje przekonania szybko mogą zostać zdemaskowane. Tutaj proponujemy uzbroić się w pozytywne nastawienie, bo szkoda pracy, którą włożyłaś/eś w stworzenie książki! 🙂 

6. „Nie mam na to czasu.”
Czas nie stanowi przeszkody w planowaniu działań marketingowych – na rynku istnieją różne aplikacje, które pomogą w automatyzacji wysyłanych maili czy publikowania postów, a raz ustawiona reklama w sm może wyświetlać się przez wybrany wcześniej przez Ciebie czas. To prawda, że wersje darmowe aplikacji często zawierają np. okrojoną ilość postów do zaplanowania, ale zawsze możesz rozbić swoje działania i część ustawić na jednej aplikacji, a drugą połowę – na innej.  Jeżeli Twój marketing będzie przemyślany, w jedno popołudnie ustawisz automatyzację działań nawet na najbliższy miesiąc. 

Jak rozpocząć promocję książki?

Jak rozpocząć promocję książki?

Zanim wydasz książkę pewnie myślisz, że wystarczy „wrzucić” ją do internetu i… już – sprzedaż ogólnokrajowa rozpoczęta. Nic bardziej mylnego. Na książkę składa się treść oraz Autor – o ile napisanie tekstu to pierwszy krok, jaki powinieneś zrobić przy tworzeniu publikacji, to czy zastanowiłeś się, jak pokazać się jako twórca? Na spotkaniach autorskich, konferencjach, wystąpieniach sprzedaż jest zawsze bardzo dobra, ponieważ kontakt twarzą w twarz z Czytelnikiem to Twoja najlepsza reklama.

Od czego zacząć? Od działań lokalnych. Dzięki temu oszczędzisz czas i pieniądze na podróże – na nie przyjdzie pora 🙂

  1. Zorganizuj serie spotkań tematycznych w miejskim Domu Kultury – możesz zacząć jeszcze przed rozpoczęciem pracy nad wydaniem książki, to również dobry sposób na to, żeby sprawdzić, czy dany temat cieszy się zainteresowaniem.
  2. Pokazuj się na imprezach organizowanych przez miasto. Udzielaj się, pomagaj w organizacji, bądź aktywny na portalach lokalnych – to sprawi, że przestaniesz być anonimowy.
  3. Poszukaj w okolicy osób, które interesują się tematem, o którym piszesz. Znajomi znajomych to również Twoi potencjalni Czytelnicy.
  4. Jeśli masz już publikację u siebie, możesz skorzystać z niedrogiej reklamy w lokalnej prasie. Może to być stricte informacja dot. książki, spotkania autorskiego lub usług, które chcesz sprzedawać za pomocą publikacji.
  5. Przygotuj internetową wizytówkę książki (czyli landing page) i ogłaszaj się na lokalnych portalach internetowych. 

Twoja obecność na mniejszych wydarzenia i portalach sprawi, że informacje o Tobie trafią do sieci. Oprócz strony www, gdzie sam piszesz o sobie, Czytelnicy będą mogli otrzymać informacje z różnych innych źródeł i poznać Cię lepiej, a to buduje wizerunek. Nie ma nic lepszego niż pozytywny marketing szeptany i dobra opinia – a zaczyna się od działań lokalnych.

Wywiad z Danielem Siwcem, autorem książki „Flipy od zera”.

Wywiad z Danielem Siwcem, autorem książki „Flipy od zera”.

Współpracę z self-publisherami cenimy z wielu powodów, a jednym z nich jest niewątpliwie różnorodność treści, z którymi się spotykamy. Styliści, mentorzy, inwestorzy, mamy które piszą dla mam… mnogość tematów i dziedzin nie pozwala nam się nudzić w pracy.
Dzisiaj chcielibyśmy pokazać Wam slef-publishing okiem Daniela Siwca, który zajmuje się nieruchomościami od 10 lat. Założył i rozwinął własne biuro nieruchomości. Zrobił ponad 200 flipów. Od 5 lat zajmuje się działalnością deweloperską. Na stałe mieszka i pracuje w Lublinie. To właśnie tu inwestuje w nieruchomości oraz prowadzi swoje Warsztaty z Flipów, Flipów Hurtowych oraz Warsztaty Deweloperskie, na których uczy swoich autorskich metod zarabiania na nieruchomościach. Jest także autorem trzech książek:

„Flipy od zera” [KLIK],
“Nowoczesny Inwestor” [KLIK] oraz
“Nowoczesny Deweloper” [KLIK].

1. Co jest najbardziej ekscytujące w życiu Autora?

 Myślę, że reakcje czytelników. Ja nie zajmuję się pisaniem zawodowo – to tylko niewielki wycinek mojej działalności. Książki to dla mnie sposób na podzielenie się swoją wiedzą i doświadczeniem. Z racji tego, że w głównej mierze zajmuję się nieruchomościami to proces powstawania książki trwa dość długo. Od momentu koncepcji do wydania mijają długie miesiące. W tym czasie borykam się z wieloma wątpliwościami: czy ta treść będzie przydatna dla moich czytelników? Czy spełnię ich oczekiwania? Czy to dobry kierunek? Potem przychodzi dzień premiery i moment w którym setki osób dostają moją książkę. I wtedy przychodzi chwila prawdy: co ludzie na to? I kiedy dostaję wiadomości z podziękowaniem od osób, którym moja książka pomogła – to jest prawdziwa, ekscytująca nagroda. 

2. Jakie książki, gazety, publikacje towarzyszą Panu w życiu codziennym?

Cóż. Nie narzekam na nadmiar czasu, dlatego zwykle decyduję się na audiobooki. Wybieram najczęściej te związane z rozwojem osobistym lub nieruchomościami. 

3. Czy kiedykolwiek starał się Pan o współpracę z wydawnictwem?

Nie, od początku wiedziałem, że będę chciał wydać swoje książki sam. Nie próbowałem nawiązać współpracy z wydawnictwem, bo nie widziałem w tym absolutnie żadnych korzyści, a jedynie ograniczenia.

4. Co według Pana sprawia, że Autorzy decydują się na wydanie książki przez wydawnictwo?

Myślę, że ograniczeniem dla wielu autorów są po prostu finanse. Jeśli nie masz kilkunastu tysięcy, które na start możesz zainwestować, to współpraca z wydawnictwem może wydawać się idealnym i wręcz jedynym rozwiązaniem. Czy słusznie? Nie mnie oceniać. Jest jednak mnóstwo metod na pozyskanie środków na wydanie pierwszej książki. Sądzę też, że sporo osób zwyczajnie może bać się takiej inwestycji. Bo co w sytuacji jeśli książka nie będzie się sprzedawać? Współpracując z wydawnictwem mamy to ryzyko w pewnym sensie zdjęte z barków. 

5. Co jest ograniczające w publikowaniu w ramach self-publishingu, a jakie są jego plusy?

Szczerze mówiąc, nie widzę niczego ograniczającego w self-publishingu, z mojego punktu widzenia, są same plusy takiego rozwiązania. 
Nie jestem związany żadną umową, więc mam pełną dowolność: terminów, treści i ostatecznego kształtu mojej publikacji. Myśląc o tym teraz, przychodzi mi do głowy jedyny słaby punkt. Ta „wolność” oznacza, że trzeba samemu znaleźć motywację do skończenia pracy. Nie można liczyć na kopniaka od wydawcy.

6. Z czym trzeba się zmierzyć przy wydawaniu książki samemu? Pytanie dotyczy tego, co dzieje się po napisaniu całego tekstu.

Musisz znaleźć, zakontraktować i opłacić wszystkie kolejne etapy – korekta, redakcja, skład, okładka, druk. Skoordynowanie tych wszystkich elementów bywa po prostu trudne. Trzymając w ręku książkę nie widzisz wszystkich kroków, które dzielą „rękopis” od gotowego produktu stojącego na księgarnianej półce. Ale chyba najtrudniejszą częścią całego procesu jest jednak współpraca z drukarnią. Za to bardzo sobie chwalę logistykę, dystrybucję i magazynowanie moich książek. W zasadzie po mojej stronie jest wyłącznie opłacanie faktur. 

7. Czy ma Pan swoich ulubionych self-publisherów? Mogą to być też publikacje spoza beletrystyki stricte.

Myśląc o self-publishingu nie sposób nie wspomnieć o Michale Szafrańskim, który głośno mówi też o tej bardzo przyjemnej stronie bycia self-publisherem, czyli o zarabianiu na swojej pracy. To może być mega inspiracja dla każdego kto waha się nad współpracą z wydawnictwem lub self-publishingiem. 

8. Jakie inne zainteresowania są u Pana na równi z pisaniem?

Moją największą pasją są nieruchomości. To dziedzina w której się realizuję i w której czuję się najlepiej. Udaje mi się ją także prosto połączyć z pisaniem – piszę o nieruchomościach. Na ten moment wydałem 3 książki traktujące o zarabianiu na nieruchomościach. 

9. W jakim innym zawodzie może sprawdzać się talent pisarski?

Poza tymi stricte związanymi ze słowem, takimi jak na chociażby dziennikarstwo, przyda się każdemu, kto chce podzielić się swoją historią. A kto z nas nie dzieli się dziś swoimi przemyśleniami, wiedzą? Ciągle coś publikujemy, nawet na facebooku. Zresztą trudno dziś powiedzieć gdzie każdy z nas będzie jutro. Ja zaczynałem jako pośrednik, dziś piszę książki i występuję przed publicznością liczącą setki osób. Tu też przydaje się umiejętne prowadzenie narracji. Pomyśleć, że język polski był dla mnie jednym z najtrudniejszych przedmiotów w szkole. Naprawdę, szło mi fatalnie.

10. Proszę wymienić 5 cech dobrej publikacji.

Myślę, że dobra publikacja to przede wszystkim publikacja pożyteczna, motywująca, przystępnie napisana i przede wszystkim taka, która bawi i uczy jednocześnie. 

Dziękujemy Danielowi za czas, który nam poświęcił i przypominamy link do jego najnowszej książki, której przygotowaniem okładki zajęła się pracownia 27pixeli
‘Flipy od zera” [KLIK].

Wywiad z Żanetą Barską, autorką rozmówek polsko-greckich „Dogadaj się po grecku”.

Wywiad z Żanetą Barską, autorką rozmówek polsko-greckich „Dogadaj się po grecku”.

Dzisiejszy wywiad to punkt widzenia autorki-lingwistki, która jest zakochana w Grecji, gdzie spędziła ponad 20 lat mieszkając i kształcąc swoje umiejętności językowe. Chociaż obecnie mieszka w Londynie, postanowiła wydać swoją książkę w Polsce… Rozmówki polsko-greckie to prawdziwie międzynarodowy projekt 🙂

Jeśli chcecie poznać Grecję od kuchni, spotkajcie się z Żanetą na jej stronie internetowej oraz mediach społecznościowych:

Strona www kliknij [TUTAJ]
Blog kliknij [TUTAJ]
Instagram kliknij [TUTAJ]

  1. Co jest najbardziej ekscytujące w życiu Autora?

Myślę, że w życiu autora jest kilka ekscytujących momentów. Pierwszy to ukończenie pisania – gdy postawimy ostatnią kropkę w tekście, drugi – gdy pachnącą jeszcze drukiem książkę weźmiemy do ręki. Ale chyba najbardziej ekscytujący moment to ten, gdy otrzymujemy pozytywne komentarze od czytelników.

2. Jakie książki, gazety, publikacje towarzyszą Pani w życiu codziennym?

Staram się czytać dużo i wszędzie. Najbardziej lubię lekkie powieści, których akcja rozgrywa się w Grecji lub innym kraju śródziemnomorskim – to zdecydowanie moje klimaty. Z racji wykonywanego zawodu czytam również książki z zakresu językoznawstwa, a szczególnie te dotyczące języka greckiego.

3. Czy kiedykolwiek starała się Pani o współpracę z wydawnictwem?

Nie, nie starałam się o taką współpracę. Od początku, gdy postanowiłam, że napiszę książkę, wiedziałam, że chcę ją wydać samodzielnie.

4. Co według Pani sprawia, że Autorzy decydują się na wydanie książki przez wydawnictwo?

Wydawnictwo daje poczucie bezpieczeństwa w procesie przygotowywania książki do wydania. Autor nie musi się zajmować stroną techniczną, korektą, składem, szukaniem drukarni. Jest to na pewno duży plus, jeśli autor nie ma wiedzy, jak ten proces wygląda oraz nie ma ochoty się tym zajmować.

5. Co jest ograniczające w publikowaniu w ramach self-publishingu, a jakie są jego plusy?

Prawdę mówiąc, nie widzę żadnych ograniczeń w self-publishingu, ponieważ to autor decyduje o wszystkim: o tym, jak będzie wyglądał tekst, jakie obrazki znajdą się w książki, jaka będzie okładka, w jaki sposób książka będzie wysyłana do klientów itd. W self-publishingu widzę same plusy.

6. Z czym trzeba się zmierzyć przy wydawaniu książki samemu? Pytanie dotyczy tego, co dzieje się po napisaniu całego tekstu.

Elementów, które składają się na proces samodzielnego wydania książki, jest bardzo dużo. Korekta, redakcja, skład, projekt okładki, poprawki, druk, magazynowanie, wysyłka to najważniejsze z tych elementów. Jednak najważniejsze w tym wszystkim jest to, żeby znaleźć odpowiednich współpracowników, którzy nam pomogą to wszystko ogarnąć.  

Po wydaniu książki najtrudniejszy etap to promocja i sprzedaż, do której trzeba się przygotować dużo wcześniej. Jednocześnie, dla mnie, to jest najprzyjemniejszy etap 😊

7. Czy ma Pani swoich ulubionych self-publisherów? Mogą to być też publikacje spoza beletrystyki stricte.

Od wielu lat śledzę poczynania Michała Szafrańskiego, który zapoczątkował modę na self-publishing w Polsce. Dowiódł on, że autor wydający książkę samodzielnie ma szansę odnieść sukces i zaistnieć w świecie. Innym ulubionym autorem jest Kamila Rowińska, która motywuje kobiety do działania.

8. Jakie inne zainteresowania są u Pani na równi z pisaniem?

Interesuje mnie wszystko, co związane z Grecją, jej kulturą i językiem. Lubię o Grecji słuchać i opowiadać. Lubię też oglądać stare greckie filmy, które ukazują, jak Grecja wyglądała kiedyś i jak na przestrzeni lat zmieniał się język. Wynika to z tego, że większość mojego życia spędziłam właśnie tam.

Poza tym bardzo lubię oglądać przedstawienia baletowe i słuchać operę.

9. W jakim innym zawodzie może sprawdzać się talent pisarski?

Myślę, że talent pisarski można wykorzystać niemal wszędzie: od pisania maili do tworzenia treści na strony internetowe aż po pisanie powieści. Choć akurat nie wierzę, że istnieje coś takiego jak talent pisarski. Każdy może się nauczyć dobrze pisać – wystarczy, że będzie dużo pisał i uczył się na swoich błędach.

10. Proszę wymienić 5 cech dobrej publikacji.

Nie potrafię wymienić aż 5 cech, ale 2 na pewno. Dobra publikacja powinna być przede wszystkim wciągająca, czyli taka, żebym nie mogła się od niej oderwać. Druga cecha to piękne wydanie: okładka, papier, grafika – wszystko to ma dla mnie bardzo duże znaczenie.

Dziękujemy Żanecie za czas, który nam poświęciła, a jej książkę, której przygotowaniem zajęła się pracownia 27pixeli możecie znaleźć, klikając -> TUTAJ <-

7 znanych książek, wydanych samodzielnie.

7 znanych książek, wydanych samodzielnie.

Wybraliśmy dla Was „szczęśliwą siódemkę” książek wydanych w modelu self-publishing. Losy każdej z nich są inne, tak jak historie w nich zawarte, jednak warto podkreślić, że to, co je łączy to taki sam początek drogi wydawniczej. Zestawienie zostało stworzone z książek obcojęzycznych autorów, wydanych na przestrzeni lat, dlatego jesteśmy przekonani, że o części z nich napewno słyszeliście. 

1. 50 twarzy Grey’a – E.L. James 

2. Marsjanin – Andy Weir

3. Opowieść wigilijna – Charles Dickens

4. Legalna Blondynka – Amanda Brown

5. Chata – William P. Young

6. Raj utracony – John Milton

7. Eragon – Christopher Paolini

Obecnie, jeśli chodzi samopublikowanie za granicą, wiele książek powstaje jako e-book, który autorzy sprzedają na platformie Amazon. Dobrym początkiem wielu książek stał się NaNoWriMo, czyli inicjatywa, w której wyzwaniem jest napisanie noweli (bądź jej początku) w listopadzie. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na ten temat, kliknijcie TUTAJ.