Wywiad z Danielem Siwcem, autorem książki „Flipy od zera”.

Wywiad z Danielem Siwcem, autorem książki „Flipy od zera”.

Współpracę z self-publisherami cenimy z wielu powodów, a jednym z nich jest niewątpliwie różnorodność treści, z którymi się spotykamy. Styliści, mentorzy, inwestorzy, mamy które piszą dla mam… mnogość tematów i dziedzin nie pozwala nam się nudzić w pracy.
Dzisiaj chcielibyśmy pokazać Wam slef-publishing okiem Daniela Siwca, który zajmuje się nieruchomościami od 10 lat. Założył i rozwinął własne biuro nieruchomości. Zrobił ponad 200 flipów. Od 5 lat zajmuje się działalnością deweloperską. Na stałe mieszka i pracuje w Lublinie. To właśnie tu inwestuje w nieruchomości oraz prowadzi swoje Warsztaty z Flipów, Flipów Hurtowych oraz Warsztaty Deweloperskie, na których uczy swoich autorskich metod zarabiania na nieruchomościach. Jest także autorem trzech książek:

„Flipy od zera” [KLIK],
“Nowoczesny Inwestor” [KLIK] oraz
“Nowoczesny Deweloper” [KLIK].

1. Co jest najbardziej ekscytujące w życiu Autora?

 Myślę, że reakcje czytelników. Ja nie zajmuję się pisaniem zawodowo – to tylko niewielki wycinek mojej działalności. Książki to dla mnie sposób na podzielenie się swoją wiedzą i doświadczeniem. Z racji tego, że w głównej mierze zajmuję się nieruchomościami to proces powstawania książki trwa dość długo. Od momentu koncepcji do wydania mijają długie miesiące. W tym czasie borykam się z wieloma wątpliwościami: czy ta treść będzie przydatna dla moich czytelników? Czy spełnię ich oczekiwania? Czy to dobry kierunek? Potem przychodzi dzień premiery i moment w którym setki osób dostają moją książkę. I wtedy przychodzi chwila prawdy: co ludzie na to? I kiedy dostaję wiadomości z podziękowaniem od osób, którym moja książka pomogła – to jest prawdziwa, ekscytująca nagroda. 

2. Jakie książki, gazety, publikacje towarzyszą Panu w życiu codziennym?

Cóż. Nie narzekam na nadmiar czasu, dlatego zwykle decyduję się na audiobooki. Wybieram najczęściej te związane z rozwojem osobistym lub nieruchomościami. 

3. Czy kiedykolwiek starał się Pan o współpracę z wydawnictwem?

Nie, od początku wiedziałem, że będę chciał wydać swoje książki sam. Nie próbowałem nawiązać współpracy z wydawnictwem, bo nie widziałem w tym absolutnie żadnych korzyści, a jedynie ograniczenia.

4. Co według Pana sprawia, że Autorzy decydują się na wydanie książki przez wydawnictwo?

Myślę, że ograniczeniem dla wielu autorów są po prostu finanse. Jeśli nie masz kilkunastu tysięcy, które na start możesz zainwestować, to współpraca z wydawnictwem może wydawać się idealnym i wręcz jedynym rozwiązaniem. Czy słusznie? Nie mnie oceniać. Jest jednak mnóstwo metod na pozyskanie środków na wydanie pierwszej książki. Sądzę też, że sporo osób zwyczajnie może bać się takiej inwestycji. Bo co w sytuacji jeśli książka nie będzie się sprzedawać? Współpracując z wydawnictwem mamy to ryzyko w pewnym sensie zdjęte z barków. 

5. Co jest ograniczające w publikowaniu w ramach self-publishingu, a jakie są jego plusy?

Szczerze mówiąc, nie widzę niczego ograniczającego w self-publishingu, z mojego punktu widzenia, są same plusy takiego rozwiązania. 
Nie jestem związany żadną umową, więc mam pełną dowolność: terminów, treści i ostatecznego kształtu mojej publikacji. Myśląc o tym teraz, przychodzi mi do głowy jedyny słaby punkt. Ta „wolność” oznacza, że trzeba samemu znaleźć motywację do skończenia pracy. Nie można liczyć na kopniaka od wydawcy.

6. Z czym trzeba się zmierzyć przy wydawaniu książki samemu? Pytanie dotyczy tego, co dzieje się po napisaniu całego tekstu.

Musisz znaleźć, zakontraktować i opłacić wszystkie kolejne etapy – korekta, redakcja, skład, okładka, druk. Skoordynowanie tych wszystkich elementów bywa po prostu trudne. Trzymając w ręku książkę nie widzisz wszystkich kroków, które dzielą „rękopis” od gotowego produktu stojącego na księgarnianej półce. Ale chyba najtrudniejszą częścią całego procesu jest jednak współpraca z drukarnią. Za to bardzo sobie chwalę logistykę, dystrybucję i magazynowanie moich książek. W zasadzie po mojej stronie jest wyłącznie opłacanie faktur. 

7. Czy ma Pan swoich ulubionych self-publisherów? Mogą to być też publikacje spoza beletrystyki stricte.

Myśląc o self-publishingu nie sposób nie wspomnieć o Michale Szafrańskim, który głośno mówi też o tej bardzo przyjemnej stronie bycia self-publisherem, czyli o zarabianiu na swojej pracy. To może być mega inspiracja dla każdego kto waha się nad współpracą z wydawnictwem lub self-publishingiem. 

8. Jakie inne zainteresowania są u Pana na równi z pisaniem?

Moją największą pasją są nieruchomości. To dziedzina w której się realizuję i w której czuję się najlepiej. Udaje mi się ją także prosto połączyć z pisaniem – piszę o nieruchomościach. Na ten moment wydałem 3 książki traktujące o zarabianiu na nieruchomościach. 

9. W jakim innym zawodzie może sprawdzać się talent pisarski?

Poza tymi stricte związanymi ze słowem, takimi jak na chociażby dziennikarstwo, przyda się każdemu, kto chce podzielić się swoją historią. A kto z nas nie dzieli się dziś swoimi przemyśleniami, wiedzą? Ciągle coś publikujemy, nawet na facebooku. Zresztą trudno dziś powiedzieć gdzie każdy z nas będzie jutro. Ja zaczynałem jako pośrednik, dziś piszę książki i występuję przed publicznością liczącą setki osób. Tu też przydaje się umiejętne prowadzenie narracji. Pomyśleć, że język polski był dla mnie jednym z najtrudniejszych przedmiotów w szkole. Naprawdę, szło mi fatalnie.

10. Proszę wymienić 5 cech dobrej publikacji.

Myślę, że dobra publikacja to przede wszystkim publikacja pożyteczna, motywująca, przystępnie napisana i przede wszystkim taka, która bawi i uczy jednocześnie. 

Dziękujemy Danielowi za czas, który nam poświęcił i przypominamy link do jego najnowszej książki, której przygotowaniem okładki zajęła się pracownia 27pixeli
‘Flipy od zera” [KLIK].

Kiedy autor płaci podatki?

Kiedy autor płaci podatki?

Dziś zapraszam Was do przeczytania o tym, że autor nie musi od razu zakładać działalności gospodarczej aby wydać książkę…

Wywiad z doradcą podatkowym Pawłem Greszta z książki „Proste wydanie”

KB: Panie Pawle, czy autor, który nie prowadzi działalności gospodarczej, powinien zakładać firmę, jeśli chce sprzedawać swoje książki?
PG: Co do zasady autor nie ma obowiązku rejestrowania działalności gospodarczej, żeby sprzedawać swoje książki. Jeżeli jednak chce sprzedawać cyklicznie, w sposób zorganizowany i na większą skalę, to powinien zarejestrować działalność. Granica między stanem, w którym mamy do czynienia z działalnością gospodarczą, a stanem, w którym nie mamy do czynienia z działalnością, jest płynna i uzależniona od wielu czynników.
Pod pojęciem działalności gospodarczej należy rozumieć działalność prowadzoną we własnym imieniu i w sposób ciągły i zorganizowany (bez względu na jej rezultat). Jeżeli z pisania autor zamierza uczynić stałe źródło zarobków, powinien założyć działalność gospodarczą.
Założenie najbardziej podstawowej formy działalności, tj. jednoosobowej działalności, obecnie nie wymaga wielkich nakładów czasu. Działalność możemy zarejestrować nawet bez wychodzenia z domu, o ile posiadamy podpis elektroniczny.
Trzeba podkreślić, że autor, który nie założy działalności gospodarczej, i tak podlega opodatkowaniu podatkiem od towarów i usług, nawet jednak wówczas może skorzystać ze zwolnienia przedmiotowego.

KB: Jak autor, który nie prowadzi firmy, ma rozliczać się ze sprzedaży?
PG: Podatek dochodowy
Należy rozróżnić dwie sytuacje: jedną, w której autor wydaje książkę za pośrednictwem innego podmiotu (np. wydawnictwa), oraz drugą, w które autor decyduje się samodzielnie wydać książkę.
W wypadku współpracy z wydawnictwem kwestia rozliczenia jest prostsza: wydawnictwo występuje w charakterze płatnika podatku, czyli od wynagrodzenia autora z tytułu sprzedaży książki pobiera podatek dochodowy i wpłaca go do urzędu skarbowego. Pod koniec roku autor otrzymuje PIT-8C od wydawnictwa, który wprowadza do zeznania rocznego (i na tej podstawie rozlicza się z fiskusem).
Gdy autor nie posiada działalności gospodarczej i chce wydać książkę własnymi siłami, to przychody ze sprzedaży książek uznamy za przychody z działalności osobistej.
Za przychody z działalności wykonywanej osobiście uważa się m.in. przychody z działalności artystycznej, literackiej, naukowej, oświatowej, publicystycznej, dziennikarstwa (art. 13 ust. 1 Ustawy o PIT). Aby rozliczyć sprzedaż, autor powinien prowadzić (choćby w zeszycie) ewidencję uzyskanych przychodów i poniesionych kosztów, w tym przechowywać potwierdzenia poniesionych wydatków. Jeżeli zdecyduje się pomniejszać przychody o koszty faktycznie poniesione, powinien zadbać o to, aby należycie udokumentować te wydatki (najlepiej imiennymi fakturami, z których jasno wynika, że są związane z działalnością literacką).

KB: Jak taki przychód rozliczyć?
PG: Podstawę opodatkowania stanowi dochód z tzw. źródła przychodów (nadwyżka przychodów nad kosztami uzyskania przychodów). Źródłem przychodów będzie działalność literacka/publicystyczna. Autor będzie musiał opodatkować dochód według zasad ogólnych, tj. według skali podatkowej (18%, potem 32%). Jeżeli poniesie stratę, nie ma obowiązku zapłaty podatku.
Autor może pomniejszyć przychody o koszty podatkowe. Koszty można odejmować ryczałtowo (jako 20% przychodu lub jako koszty faktycznie poniesione).
Co do zasady ryczałtowe koszty wynoszą 20% uzyskanego przychodu (art. 22 ust. 9 pkt 4 Ustawy o PIT). W mojej ocenie nie można zastosować 50% kosztów uzyskania, właściwych dla praw autorskich, ponieważ autor, który sprzedaje książkę, nie przenosi praw autorskich ani nie udziela licencji; prawa autorskie pozostają przy autorze.
Alternatywę dla zryczałtowanych kosztów przewidzianych ustawą stanowią koszty faktycznie poniesione (art. 22 ust. 10 Ustawy o PIT). Aby jednak autor mógł je zastosować, musi prowadzić ewidencję kosztów.
Autor nie powinien również zapominać, że jeżeli uzyskuje dochód z tytułu sprzedaży książek, musi co miesiąc odprowadzać zaliczkę na podatek dochodowy (do 20. dnia następnego miesiąca). Ponadto do 30 kwietnia następnego roku jest zobowiązany złożyć zeznanie podatkowe, w którym wykaże uzyskane przychody i koszty poniesione w ciągu roku, związane z wydaniem i sprzedażą książki.

Podatek VAT
Na gruncie podatku VAT kwestią wtórną jest fakt, czy autor posiada firmę czy nie, ponieważ może skorzystać ze zwolnienia z podatku od towarów i usług.
Zwolnienie przysługuje wtedy, gdy wartość sprzedaży nie przekracza 200 000 zł netto (bez VAT-u). Jeżeli autor sprzedawał książki również w poprzednim roku podatkowym, warunek ten odnosi się do przychodów z poprzedniego roku. Gdy autor dopiero rozpoczął sprzedaż książek, limit ten należy ustalać proporcjonalnie do liczby miesięcy, w których będzie prowadzona dystrybucja książek (nawet bez skutku sprzedaży).
W wypadku korzystania ze zwolnienia nie ma konieczności rejestracji dla celów VAT-u ani wystawiania faktur. Jednak nawet autor korzystający ze zwolnienia co do zasady jest obowiązany do stosowania kas rejestrujących (z pewnymi wyjątkami).
Autor rozliczający się z VAT-u jest obowiązany do rozliczania podatku należnego z tytułu każdej dokonanej sprzedaży książek (dla książek drukowanych stawka podatku wynosi 5%, dla e-booków – 23%).
Autor rozliczający się z VAT-u jest obowiązany prowadzić ewidencję dla celów VAT-u oraz wysyłać pliki JPK_VAT i deklaracje podatkowe z tytułu tego podatku.
Jednocześnie należy wskazać, że ma możliwość pomniejszenia VAT-u należnego (VAT-u ze sprzedaży książek) o VAT naliczony (VAT zapłacony przy nabyciu towarów i usług związanych z prowadzoną działalnością). Często jest to bardzo korzystne, ponieważ większość rzeczy (usług itp.), które autor nabywa, jest opodatkowana stawką 23%, a sprzedaż książek – stawką 5%.
Możliwości tej nie posiada autor, który korzysta ze zwolnienia, dlatego powinien rozważyć, czy rezygnacja ze zwolnienia nie będzie dla niego bardziej korzystnym rozwiązaniem.

KB: Co z książkami, które autor przekazuje jako prezent w celach marketingowych/promocyjnych?
PG: Gdy autor nieodpłatnie przekazuje książki w celach marketingowych/promocyjnych, może skorzystać ze zwolnienia, o ile wartość nieodpłatnego świadczenia jednorazowo nie przekracza 200 zł i o ile świadczenie nie jest dokonywane na rzecz pracownika autora lub osoby pozostającej z nim w stosunku cywilnoprawnym (zgodnie z art. 21 ust. 1 pkt. 68a ustawy o PIT).
Jeżeli autor korzysta ze zwolnienia z VAT-u, dostawa książek w celach marketingowych nie jest objęta opodatkowaniem VAT. Jeżeli natomiast jego działalność jest objęta podatkiem od towarów i usług, wówczas musi wziąć pod uwagę, że co do zasady darowizny są opodatkowane, choć występuje wyłączenie z opodatkowania w sytuacji przekazywania tzw. próbek na cele promocyjne związane z działalnością gospodarczą. Zatem autor korzysta z wyłączenia, gdy celem rozdawania egzemplarzy jest promocja książki.

KB: A co z autorami, którzy prowadzą działalność gospodarczą, ale nie płacą podatku VAT? Jak wówczas rozliczyć sprzedaż książek?
PG: Gdy autor prowadzi działalność gospodarczą, kwestia jest bardziej złożona. Po pierwsze, musi wybrać sposób opodatkowania swoich dochodów (skalę podatkową, podatek liniowy lub ryczałt od przychodów ewidencjonowanych). Po drugie, musi samodzielnie prowadzić księgi podatkowe (co może go przerastać i trochę przerażać) lub nawiązać współpracę z biurem podatkowym (takim jak nasze) w zakresie prowadzenia ksiąg.
Jeżeli chodzi o podatek od towarów i usług, autor korzysta z tego samego rodzaju zwolnienia, o którym była mowa, choć samodzielnie powinien ocenić, czy rezygnacja ze zwolnienia nie byłaby dla niego bardziej korzystna.

KB: Czy autor, który nie prowadzi działalności gospodarczej, potrzebuje kasy fiskalnej?
PG: Niezależnie od tego, czy autor korzysta ze zwolnienia podmiotowego czy nie, co do zasady istnieje obowiązek korzystania z kas fiskalnych. Przewidziano jednak zwolnienia z tego obowiązku. Przede wszystkim zwolnienia dotyczą autorów, u których kwota sprzedaży na rzecz osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej nie przekroczyła w poprzednim roku podatkowym kwoty 20 000 zł. Gdy autor rozpoczyna działalność lub prowadził ją tylko przez część roku, kwotę dzieli się na liczbę miesięcy, w których działalność była prowadzona.
Należy wskazać, że zwolnieniu podlega także dostawa towarów w systemie wysyłkowym (pocztą lub przesyłkami kurierskimi), o ile autor (dostawca) otrzyma w całości zapłatę na konto bankowe lub przekazem pocztowym.

Dziękuję za rozmowę.
Katarzyna Buk

Wywiadu do książki „Proste wydanie” udzielił:
Paweł Greszta
doradca podatkowy
Kancelaria Radców Prawnych i Doradców Podatkowych
Ferretti Bębenek i Partnerzy Spółka Partnerska
www.ferretti-bebenek.pl

Wywiad z Marzeną Żuławnik, autorką książki „Popraw koronę i idź po swoje”.

Wywiad z Marzeną Żuławnik, autorką książki „Popraw koronę i idź po swoje”.

Pora na wywiad! Dzisiaj w naszym jesiennym cyklu, w którym przedstawiamy sylwetki self-publisherów – polska autorka, która na codzień mieszka w Wielkiej Brytanii.

Marzena Żuławnik to kobieta taka, jak każda z nas 🙂 Jest mamą, przyjaciółką, ma marzenia i pasję, którą jest pomoc kobietom w odnalezieniu pewności siebie . Kilkanaście lat temu wyprowadziła się do Wielkiej Brytanii i tam organizuje spotkania dla kobiet, które również wierzą, że ciężka praca, dyscyplina i wytrwałość są schodami do sukcesu. 
Strona www  Kliknij [TUTAJ]
Facebook Kliknij [TUTAJ]
Instagram Kliknij [TUTAJ]

Przeczytajcie, jak wygląda jej życie jako self-publisherki i co myśli o tym sposobie wydawania książek!

1. Co jest najbardziej ekscytujące w życiu Autora?

Dla mnie, jako autorki książki Najbardziej ekscytujące jest to, kiedy osoba, która przeczytała Twoją książkę pisze Ci ‘’Dziękuję, że jesteś. Dzięki Tobie na nowo uwierzyłam w siebie i swoje marzenia’’. Za każdym razem, kiedy czytam takie wiadomości, szlocham ze wzruszenia i czuję, że to co robię ma sens.

2. Jakie książki, gazety, publikacje towarzyszą Pani w życiu codziennym?

Na co dzień czytam książki z sektora rozwoju osobistego i duchowego. Jeśli sięgam po gazety, najczęściej są związane z tematyką biznesu. Wybierając się na urlop, zabieram ze sobą ‘’obyczajówkę’’.

 3. Czy kiedykolwiek starała się Pani o współpracę z wydawnictwem?

Nie, nie starałam się o współpracę z wydawnictwem. Kiedy zaczęłam pisać książkę, zastanawiałam się jak ją wydać. Zasięgnęłam porad osób, które wydały swoje książki zarówno z wydawnictwem jak i jako self-publisherzy. Zdecydowanie bardziej spodobał mi się pomysł wydania książki samodzielnie. Dokładnie wiedziałam o czym chcę napisać książkę, jak ma wyglądać, jaką chcę okładkę i na kiedy ma być wydana. Wchodząc we współpracę z wydawnictwem, nie miałabym 100% możliwości decyzyjnej w sprawie swojej publikacji oraz termin wydania mógłby się mocno rozciągnąć w czasie. Oczywiście, zdawałam sobie również sprawę z tego, że całkiem możliwe jest to, że nie znajdę takiego wydawnictwa, które zdecydowałoby się wydać moją książkę. A ja nie chciałam długo czekać. 

 4. Co według Pani sprawia, że Autorzy decydują się na wydanie książki przez wydawnictwo?

Bardzo możliwe jest, że samodzielne wydanie książki może wydawać się zbyt skomplikowane. Doskonale to rozumiem, ponieważ sama byłam przerażona faktem, że jako wydawca własnej książki będę odpowiedzialna za każdy jej szczegół, czy się na tym znam czy nie. Kolejną trudnością może być 100% pokrycie kosztów związanych z wydaniem książki – należy zebrać zespół ludzi, którzy pomogą Ci ‘’zrobić’’ książkę. Potrzebujesz grafika, który zaprojektuje okładkę, osoby odpowiedzialne za redakcję i korektę a także skład i łamanie.  Wchodzisz też w rolę przedsiębiorcy – należy książkę legalnie wprowadzić na rynek, a następnie zadbać o jej promocję i sprzedaż. Decydując się na współpracę z wydawnictwem, Twoim głównym zadaniem jest znaleźć takie, które wyda Twoją książkę.  

5. Co jest ograniczające w publikowaniu w ramach self-publishingu, a jakie są jego plusy?

Zacznę od plusów. Cudowne jest to, że cały proces wydania książki zajmuje ok. 3-ech miesięcy oraz w pełni decydujesz o cenie, tekście, użytych słowach, doborze okładki i dosłownie o wszystkich ważnych dla Ciebie detalach. Zyski również w całości są Twoje! Ograniczające może być to, że Twoja książka może nie od razu pojawić się na półkach księgarni. Sam wydałeś – sam sprzedaj 🙂 A po napisaniu tekstu, rozpoczyna się proces wydawniczy, który wymaga wiele pracy i energii. No i należy również pamiętać, że sporym ograniczeniem mogą być jej koszty wydawnia. 

6. Z czym trzeba się zmierzyć przy wydawaniu książki samemu? (Pytanie dotyczy tego, co dzieje się po napisaniu całego tekstu)

Po napisaniu książki zaczyna się ogrom pracy. Należy dobrać zespół profesjonalistów, każdy odpowiedzialny za kolejny etap wydawniczy (redakcja, korekta, skład, okładka, wybór drukarni). Każdy etap trwa kilka tygodni. Na etapie korekty, tekst zostaje ‘’wygładzony’’ aby się go lepiej czytało oraz sprawdza się błędy. Często też należy poprawić tekst, dopisać coś, rozwinąć myśl. Gdy tekst jest gotowy, musi zostać przygotowany przez grafika do składu (czyli oznaczenie, co należy wyróżnić, upiąć w ramkę, być może wstawić tabelkę). Uzgadniamy, ile książka będzie liczyć stron, na jakim papierze ma być druk, jaki format książki przyjmujemy – to wszystko ma znaczenie nie tylko w cenie druku ale także jakości. W międzyczasie dbamy o formalności – różnego rodzaju umowy, być może rozpoczęcie własnej działalności, aby legalnie wprowadzić książkę do obrotu, nabyć ISBN… Nadchodzi czas na projekt okładki i tutaj bardzo trzeba się postarać o przód okładki, który ma przyciągnąć uwagę, materiały na tylną okładkę, która ma przyciągnąć do zakupu, oraz jej grzbiet. Bo niby książki nie wybiera się po okładce, lecz nietrafiona może zaszkodzić w sprzedaży książki. Kolejną cegiełką w morzu szczegółów jest stopka redakcyjna, czyli element książki, gdzie wymieniasz ich twórców. W tym momencie już czas pomyśleć o partnerach i patronach medialnych. Jak już książka jest gotowa do druku (czyli próbny skład, korektę techniczną mamy za sobą), kolejnym krokiem jest wydruk próbny w celu upewnienia się, czy wszystko wygląda tak jak sobie zaplanowaliśmy. Jeśli wszystko jest ok, drukujemy cały nakład i… to nie koniec 🙂 Zaczynamy proces promocji i sprzedaży. Self-publishing ma to do siebie, że jesteś nie tylko autorem, wydawcą, ale i sprzedawcą swojej książki. 

7. Czy ma Pani swoich ulubionych self-publisherów? Mogą to być też publikacje spoza beletrystyki stricte.

Tak, na polskim rynku jest to Kamila Rowińska, Michał Zawadka i Joanna Ceplin. Ich książki nie tylko powalają treścią, ale są przede wszystkim miłe dla oka. Ci Autorzy wydali przepiękne książki.

8. Jakie inne zainteresowania są u Pani na równi z pisaniem?

Poza pisaniem uwielbiam sport, tematy związane z odżywianiem organizmu, podróże, oraz kocham czytać książki!

9. W jakim innym zawodzie może sprawdzać się talent pisarski?

Osoby, które kochają pisać, tworzą interesujące wpisy na bloga, mogą pisać artykuły do kolorowych gazet oraz świetnie tłumaczyć teksty. Talent pisarski można wykorzystać w zadaniach do spraw marketingu oraz przy tworzeniu recenzji książek np. Tak sobie jeszcze myślę, że umiejętność pisania można wykorzystać w zawodzie ‘’ghost writer’’ – czyli pisząc biografie w imieniu zleceniodawcy 🙂

10. Proszę wymienić 5 cech dobrej publikacji.

Podejrzewam, że każdy z nas będzie miał inne wymagania względem książki. 

Dla mnie ważne jest, aby dobrze wyglądała wizualnie, piękna okładka, podkreślony, wytłuszczony i przejrzysty tekst, bardzo lubię jak jest w niej trochę koloru i jest zrobiona w sposób oryginalny – takie książki po prostu przyjemniej się czyta. Jeśli do tego książka jest napisana z humorem to już czytam z przyjemnością. Nie ma lepszego sposobu zdobycia wiedzy, niż książka, dlatego ważne jest dla mnie aby poszerzała moja wiedzę. Bardzo cenię, gdy w są zawarte w książce zadania do wykonania, które pozwalają na wdrożenie wiedzy w życie. I z pewnością musi być zawarta historia bohatera, którego mogę obdarzyć sympatią. Właśnie te cechy przyciągają mnie do książki i  czytam taką z przyjemnością.

 

Dziękujemy Marzenie za czas, który nam poświęciła, a jej książkę, której przygotowaniem zajęła się pracownia 27pixeli możecie znaleźć, klikając -> TUTAJ <-

Wywiad z Danielem Tokarzem, autorem książki „Biblia rentiera”.

Wywiad z Danielem Tokarzem, autorem książki „Biblia rentiera”.

Rozpoczynamy jesienny cykl wywiadów, w którym chcemy przybliżyć sylwetki polskich autorów, którzy wydali swoje książki w modelu self-publishing. Każdemu z bohaterów cyklu zadaliśmy te same 10 pytań, które dotyczą zarówno ich pracy, jak i zahaczają o to, co sądzą o self-publishingu.

Na dobry początek proponujemy zaparzyć herbatkę i zapoznać się z sylwetką autora oraz inwestora – Daniela Tokarza, który niedługo po wydaniu „Sekretów Home Stagingu” postanowił podzielić się wiedzą z zakresu budowania dochodu pasywnego w książce „Biblia rentiera”.
Daniel Tokarz jest licencjonowanym pośrednikiem nieruchomości oraz certyfikowanym home stagerem, a także właścicielem zachodniopomorskiej firmy inwestującej w nieruchomości (www.360nieruchomosci.pl).

Z autorem możecie spotkać się także w mediach społecznościowych: na Instagramie oraz Facebook’u.

1. Co jest najbardziej ekscytujące w życiu Autora?

Pisanie książki dzielę na dwa etapy: twórczy i redaktorski. W twórczym jest burza pomysłów, nagrywanie książki na dyktafon, podróżowanie, zagłębianie się w tematykę poprzez oglądanie filmów, kontakt z ludźmi posiadającymi wiedzę na temat, o którym piszę. Dla mnie to niezwykle ekscytujące, ponieważ mogę sporo się nauczyć i poznaję inne perspektywy tematu, który wydaje mi się znajomy. Drugi etap, to już bardziej rzemiosło i jest zdecydowanie mniej ekscytujący. Redagowanie tekstu, składanie wszystkiego w całość, kilkakrotne poprawki. Dobrze, że na wszystko spojrzy jeszcze Pani redaktor – kocham Panią Pani Elu! Ekscytujący jest również dla mnie czas premiery książki i moment, kiedy widzę swoją publikację w bestsellerach.

2. Jakie książki, gazety, publikacje towarzyszą Panu w życiu codziennym?

Kocham czytać i słuchać książek czytanych. Kiedy jadę samochodem, słucham audiobooków, kiedy ktoś inny prowadzi, czytam książkę papierową a kiedy jestem na jakiejś wyprawie, gdzie liczy się każdy gram bagażu, zabieram kindla z dużą cyfrową biblioteką. To, co aktualnie czytam, w dużej mierze zależy od nastroju i okoliczności. Długa samotna podróż samochodem, to świetny czas na dobry thriller lub sensację np. „Bezcenny” Miłoszewskiego. Słucham również wszystkiego, co przeczyta Krzysztof Gosztyła – dla mnie to najbardziej utalentowany aktor i nawet jak bierze słabszą książkę do ręki, to w jego interpretacji i tak staje się świetna. Kiedy potrzebuję motywacji, otwieram dwudziestoletnią wysłużoną książkę „Obudź w sobie olbrzyma” Anthoniego Robbins’a, która kiedyś zmieniła moje życie. Usypiając swoje dzieci Jaśka i Zuzię, najczęściej włączamy audiobooki Edyty Jungowskiej. Z gazet najczęściej wybieram te, które dotyczą moich pasji: żeglarstwa, kajakarstwa, golfa czy astronomii.

3. Czy kiedykolwiek starał się Pan o współpracę z wydawnictwem?

Nie. Od kilkunastu lat wydaję audiobooki i kursy wideo, dlatego self-publishing w przypadku książki drukowanej jest dla mnie bardziej naturalny niż wydawnictwo.

4. Co według Pana sprawia, że Autorzy decydują się na wydanie książki przez wydawnictwo?

Myślę, że główną przyczyną mogą być finanse. Inny powód, to pewien stereotyp, ponieważ przed upowszechnieniem się Internetu samodzielna dystrybucja książki była bardzo trudna. Niestety, początkowe oszczędności przy wydawnictwie, odbijają się później negatywnie na zyskach z publikacji. Zamiast np. 5 zł na sprzedaży jednej sztuki z wydawnictwem mogę zarobić 70 zł (w przypadku Biblii Rentiera). Jednak doskonale rozumiem ten model współpracy, ponieważ sam kiedyś otwierałem własny biznes i wtedy zainwestowanie w self-publishing byłoby dla mnie bardzo trudne.

5. Co jest ograniczające w publikowaniu w ramach self-publishingu, a jakie są jego plusy?

Jako self-publisher musisz sam wydeptać własną ścieżkę: negocjować ceny, wyszukać grafików, redaktorów czy drukarnie. Sam proces pisania to dopiero połowa drogi. Zaletami self-publishingu jest możliwość utrzymania kontaktu z czytelnikami (często wiesz, kto kupił Twoją książkę i za jego zgodą możesz np. pozyskać adres email). Jeżeli książka odniesie sukces, możesz liczyć również na znacznie większe zyski.

6. Z czym trzeba się zmierzyć przy wydawaniu książki samemu? (Pytanie dotyczy tego, co dzieje się po napisaniu całego tekstu)

Na początku szukamy redaktora i korektora testu. Później oddajemy ją do składu i przygotowania oprawy graficznej. Jeżeli wszystko jest gotowe, szukamy drukarni i tworzymy lub korzystamy z gotowych kanałów dystrybucji. W niektórych przypadkach konieczne jest jeszcze założenie działalności gospodarczej, czy zakup kasy fiskalnej. Teoretycznie oprócz druku książki, wszystko możemy zrobić sami – trzeba sobie jednak odpowiedzieć na pytanie, czy będziemy w stanie sprostać wymaganiom technicznym i czy samodzielna redakcja i korekta będzie poprawna. Przed nami jeszcze najtrudniejszy etap czyli sprzedaż i marketing.

7. Czy ma Pan swoich ulubionych self-publisherów? Mogą to być też publikacje spoza beletrystyki stricte.

Z polskich self-publisherów najbardziej lubię siebie, a ze światowych… to chyba również siebie 🙂 A tak na poważnie, dobry proces self-publishingu powinien być przeprowadzony w taki sposób, aby czytelnik nie odczuł tego, czy książka jest wydana przez wydawnictwo, czy przez selfpublishera i czasami nie mam nawet świadomości, w jaki sposób została wydana konkretna pozycja. Z osób, które wiem, że wydają same, bardzo sobie cenię publikacje Łukasza Tomysa, który specjalizuje się w biografiach znanych osób.

8. Jakie inne zainteresowania są u Pana na równi z pisaniem?

Mam z tym poważny problem, ponieważ mam bardzo dużo pochłaniających mnie hobby. W moim garażu nie stoi już samochód, ponieważ nie ma na niego miejsca. Zresztą coraz częściej przemieszczam się elektryczną hulajnogą. Najbardziej interesuję się astronomią, instrumentami etnicznymi typu djembe i didgeridoo, spływami packraftowymi (połączenie spływu z trekkingiem lub jazdą na rowerze, z wykorzystaniem ultralekkiego kajaka) i snowkitingiem – jazdą na nartach z latawcem. Kiedy inni zmieniają telewizor na większy, ja marzę o teleskopie z większą powierzchnią lustra 🙂

9. W jakim innym zawodzie może sprawdzać się talent pisarski?

Myślę, że obecnie talent pisarki to podstawowa umiejętność w każdym biznesie. W moim biurze nieruchomości mogę stworzyć tekst oferty, który przyciągnie potencjalnych nabywców. Tworząc reklamę dowolnego produktu, możemy użyć technik copywrittingu i umiejętności opowiadania historii, aby również przyciągnąć klientów. Dobra książka pomaga również w budowaniu wizerunku. Kiedy wydałem swoją pierwszą książkę drukowaną „Sekrety Home Staigngu” na temat sprzedaży nieruchomości, przeczytał ją pewien deweloper i przekazał do naszego biura nieruchomości całą swoją inwestycję na wyłączną sprzedaż.

10. Proszę wymienić 5 cech dobrej publikacji.

W branży nieruchomości mówimy, że są trzy istotne cechy dobrej nieruchomości: lokalizacja, lokalizacja i jeszcze raz lokalizacja. Przy pytaniu o książki, kilkakrotnie powtórzyłbym twierdzenie, że dobra publikacja powinna mnie przenieść do innego świata i pobudzać wyobraźnię – to największa magia słowa pisanego.

Dziękujemy panu Danielowi za wyczerpujące odpowiedzi, książka „Biblia rentiera”, zaprojektowana w całości przez pracownię 27pixeli jest dostępna na stronie Empik’u [tutaj] oraz w innych księgarniach internetowych.