Nowela w 30 dni – listopadowe wyzwanie.

Nowela w 30 dni – listopadowe wyzwanie.

Listopad, dzięki swojej dość przygnębiającej aurze, może wnieść dużo pozytywnych wibracji do self-publisherskiej twórczości. W Stanach Zjednoczonych, dokładnie 20 lat temu, zrodziła się inicjatywa pisania nowel w listopadzie. Początkowo liczyła jedynie 21 uczestników, ale z roku na rok do pomysłu dołączali nowi Autorzy. Obecnie akcja rozszerzyła się na cały kraj (jej oficjalna nazwa to National Novel Writing Month), a jak widać echo pisania nowel w listopadzie odbiło się również w Polsce, o czym świadczy ten artykuł (a aura naszej jesieni przyznaję… jest wyjątkowa).

Na czym polega NaNoWriMo?

Przede wszystkim jest to wyzwanie autorskie, które rzucasz sobie sam – nikt nie będzie nad Tobą stał i motywował do pisania (ile to już razy wspominałyśmy o planie produktywności?), nie logujesz się na żadnej stronie internetowej*, gdzie umieszczasz swoje postępy… nie. Jesteś tylko Ty i papier 🙂 lub Ty i komputer 🙂 Bez oszukiwania!

Inicjatywa pisania w listopadzie rozpoczyna się oczywiście 01.11, dokładnie o godz. 12:00 i kończy minutę przed północą 30.11. Zatem masz 30 dni na napisanie noweli, która składa się z conajmniej 50 000 słów (przypominamy, że 1 ark. wydawniczy to 40,000 znaków ze spacjami) lub początku noweli, który składa się z 50 000 słów, a resztę możesz dopisać np. w trakcie długich, zimowych wieczorów. 

Możesz rozpisać sobie plan działania przed 01.11, ale żaden z fragmentów, który przelałeś na papier przed oficjalnym rozpoczęciem NaNoWriMo nie może być częścią listopadowego tekstu. 

Jak to wygląda w liczbach?

Na pisanie w listopadzie wg. wyliczeń (moich :D) trzeba jednak przeznaczyć sporo czasu. Szacując, że w godzinę można napisać „na brudno” 1 700 słów, to godzina dziennie wystarczy aby w 30 dni stworzyć bazę tekstu, przy czym wszystko musi iść zgodnie z rozpisanym wcześniej planem – inaczej Autor zapętli się, tracąc czas na rozmyślanie tym, co jego bohater zrobić powinien lub wchodząc w zbędne opisy. Godzina dziennie daje nam dopiero surowy tekst, który potrzebuje poświecenia mu czasu na auto-redakcję, załóżmy, że to kolejna godzina (mamy już 2, czyli niemal 3 odcinki ulubionego serialu na Netflixie) w ciągu dnia poświęcona na pisanie. Biorę również pod uwagę to, że nie zawsze wena przyjdzie do nas akurat po przyjściu z pracy i łyku popołudniowej kawy, więc dorzucam ekstra 30 min na „przestoje twórcze” – zrobiło się już 2,5 h dziennie. Te obliczenia niech będą wstępem do Twojego planu działania 🙂

Listopadowy akcent polski.

Napisanie noweli w miesiąc to trudne zadanie, jednak odnoszę wrażenie, że utrzymanie dyscypliny w osiagnięciu celu, a przede wszystkim wygospodarowanie czasu na pisanie, jest jeszcze trudniejsze! Traktuję więc to wyzwanie bardziej jako walkę ze sobą i nie poddawanie się presji, niż jako wyścig w literackich zawodach… Co ciekawe, w bieżącym roku w repertuarze Narodowego Czytania znajduje się aż 8 otworów i wszystkie z nich to… no właśnie – nowele. Jeśli nie zamierzasz przystępować do wyzwania NaNoWriMo, możesz wziąć udział w Narodowym Czytaniu (po więcej informacji kliknij TUTAJ) i sięgnąć po książkę, w ten sposób spędzając czas z nowelą w  listopadzie 🙂

* żeby wziąć udział w amerykańskiej inicjatywie NaNoWriMo możesz zarejestrować się na stronie, klikając TUTAJ.