Wywiad z Marzeną Żuławnik, autorką książki „Popraw koronę i idź po swoje”.

Wywiad z Marzeną Żuławnik, autorką książki „Popraw koronę i idź po swoje”.

Pora na wywiad! Dzisiaj w naszym jesiennym cyklu, w którym przedstawiamy sylwetki self-publisherów – polska autorka, która na codzień mieszka w Wielkiej Brytanii.

Marzena Żuławnik to kobieta taka, jak każda z nas 🙂 Jest mamą, przyjaciółką, ma marzenia i pasję, którą jest pomoc kobietom w odnalezieniu pewności siebie . Kilkanaście lat temu wyprowadziła się do Wielkiej Brytanii i tam organizuje spotkania dla kobiet, które również wierzą, że ciężka praca, dyscyplina i wytrwałość są schodami do sukcesu. 
Strona www
Facebook
Instagram

Przeczytajcie, jak wygląda jej życie jako self-publisherki i co myśli o tym sposobie wydawania książek!

1. Co jest najbardziej ekscytujące w życiu Autora?

Dla mnie, jako autorki książki Najbardziej ekscytujące jest to, kiedy osoba, która przeczytała Twoją książkę pisze Ci ‘’Dziękuję, że jesteś. Dzięki Tobie na nowo uwierzyłam w siebie i swoje marzenia’’. Za każdym razem, kiedy czytam takie wiadomości, szlocham ze wzruszenia i czuję, że to co robię ma sens.

2. Jakie książki, gazety, publikacje towarzyszą Pani w życiu codziennym?

Na co dzień czytam książki z sektora rozwoju osobistego i duchowego. Jeśli sięgam po gazety, najczęściej są związane z tematyką biznesu. Wybierając się na urlop, zabieram ze sobą ‘’obyczajówkę’’.

 3. Czy kiedykolwiek starała się Pani o współpracę z wydawnictwem?

Nie, nie starałam się o współpracę z wydawnictwem. Kiedy zaczęłam pisać książkę, zastanawiałam się jak ją wydać. Zasięgnęłam porad osób, które wydały swoje książki zarówno z wydawnictwem jak i jako self-publisherzy. Zdecydowanie bardziej spodobał mi się pomysł wydania książki samodzielnie. Dokładnie wiedziałam o czym chcę napisać książkę, jak ma wyglądać, jaką chcę okładkę i na kiedy ma być wydana. Wchodząc we współpracę z wydawnictwem, nie miałabym 100% możliwości decyzyjnej w sprawie swojej publikacji oraz termin wydania mógłby się mocno rozciągnąć w czasie. Oczywiście, zdawałam sobie również sprawę z tego, że całkiem możliwe jest to, że nie znajdę takiego wydawnictwa, które zdecydowałoby się wydać moją książkę. A ja nie chciałam długo czekać. 

 4. Co według Pani sprawia, że Autorzy decydują się na wydanie książki przez wydawnictwo?

Bardzo możliwe jest, że samodzielne wydanie książki może wydawać się zbyt skomplikowane. Doskonale to rozumiem, ponieważ sama byłam przerażona faktem, że jako wydawca własnej książki będę odpowiedzialna za każdy jej szczegół, czy się na tym znam czy nie. Kolejną trudnością może być 100% pokrycie kosztów związanych z wydaniem książki – należy zebrać zespół ludzi, którzy pomogą Ci ‘’zrobić’’ książkę. Potrzebujesz grafika, który zaprojektuje okładkę, osoby odpowiedzialne za redakcję i korektę a także skład i łamanie.  Wchodzisz też w rolę przedsiębiorcy – należy książkę legalnie wprowadzić na rynek, a następnie zadbać o jej promocję i sprzedaż. Decydując się na współpracę z wydawnictwem, Twoim głównym zadaniem jest znaleźć takie, które wyda Twoją książkę.  

5. Co jest ograniczające w publikowaniu w ramach self-publishingu, a jakie są jego plusy?

Zacznę od plusów. Cudowne jest to, że cały proces wydania książki zajmuje ok. 3-ech miesięcy oraz w pełni decydujesz o cenie, tekście, użytych słowach, doborze okładki i dosłownie o wszystkich ważnych dla Ciebie detalach. Zyski również w całości są Twoje! Ograniczające może być to, że Twoja książka może nie od razu pojawić się na półkach księgarni. Sam wydałeś – sam sprzedaj 🙂 A po napisaniu tekstu, rozpoczyna się proces wydawniczy, który wymaga wiele pracy i energii. No i należy również pamiętać, że sporym ograniczeniem mogą być jej koszty wydawnia. 

6. Z czym trzeba się zmierzyć przy wydawaniu książki samemu? (Pytanie dotyczy tego, co dzieje się po napisaniu całego tekstu)

Po napisaniu książki zaczyna się ogrom pracy. Należy dobrać zespół profesjonalistów, każdy odpowiedzialny za kolejny etap wydawniczy (redakcja, korekta, skład, okładka, wybór drukarni). Każdy etap trwa kilka tygodni. Na etapie korekty, tekst zostaje ‘’wygładzony’’ aby się go lepiej czytało oraz sprawdza się błędy. Często też należy poprawić tekst, dopisać coś, rozwinąć myśl. Gdy tekst jest gotowy, musi zostać przygotowany przez grafika do składu (czyli oznaczenie, co należy wyróżnić, upiąć w ramkę, być może wstawić tabelkę). Uzgadniamy, ile książka będzie liczyć stron, na jakim papierze ma być druk, jaki format książki przyjmujemy – to wszystko ma znaczenie nie tylko w cenie druku ale także jakości. W międzyczasie dbamy o formalności – różnego rodzaju umowy, być może rozpoczęcie własnej działalności, aby legalnie wprowadzić książkę do obrotu, nabyć ISBN… Nadchodzi czas na projekt okładki i tutaj bardzo trzeba się postarać o przód okładki, który ma przyciągnąć uwagę, materiały na tylną okładkę, która ma przyciągnąć do zakupu, oraz jej grzbiet. Bo niby książki nie wybiera się po okładce, lecz nietrafiona może zaszkodzić w sprzedaży książki. Kolejną cegiełką w morzu szczegółów jest stopka redakcyjna, czyli element książki, gdzie wymieniasz ich twórców. W tym momencie już czas pomyśleć o partnerach i patronach medialnych. Jak już książka jest gotowa do druku (czyli próbny skład, korektę techniczną mamy za sobą), kolejnym krokiem jest wydruk próbny w celu upewnienia się, czy wszystko wygląda tak jak sobie zaplanowaliśmy. Jeśli wszystko jest ok, drukujemy cały nakład i… to nie koniec 🙂 Zaczynamy proces promocji i sprzedaży. Self-publishing ma to do siebie, że jesteś nie tylko autorem, wydawcą, ale i sprzedawcą swojej książki. 

7. Czy ma Pani swoich ulubionych self-publisherów? Mogą to być też publikacje spoza beletrystyki stricte.

Tak, na polskim rynku jest to Kamila Rowińska, Michał Zawadka i Joanna Ceplin. Ich książki nie tylko powalają treścią, ale są przede wszystkim miłe dla oka. Ci Autorzy wydali przepiękne książki.

8. Jakie inne zainteresowania są u Pani na równi z pisaniem?

Poza pisaniem uwielbiam sport, tematy związane z odżywianiem organizmu, podróże, oraz kocham czytać książki!

9. W jakim innym zawodzie może sprawdzać się talent pisarski?

Osoby, które kochają pisać, tworzą interesujące wpisy na bloga, mogą pisać artykuły do kolorowych gazet oraz świetnie tłumaczyć teksty. Talent pisarski można wykorzystać w zadaniach do spraw marketingu oraz przy tworzeniu recenzji książek np. Tak sobie jeszcze myślę, że umiejętność pisania można wykorzystać w zawodzie ‘’ghost writer’’ – czyli pisząc biografie w imieniu zleceniodawcy 🙂

10. Proszę wymienić 5 cech dobrej publikacji.

Podejrzewam, że każdy z nas będzie miał inne wymagania względem książki. 

Dla mnie ważne jest, aby dobrze wyglądała wizualnie, piękna okładka, podkreślony, wytłuszczony i przejrzysty tekst, bardzo lubię jak jest w niej trochę koloru i jest zrobiona w sposób oryginalny – takie książki po prostu przyjemniej się czyta. Jeśli do tego książka jest napisana z humorem to już czytam z przyjemnością. Nie ma lepszego sposobu zdobycia wiedzy, niż książka, dlatego ważne jest dla mnie aby poszerzała moja wiedzę. Bardzo cenię, gdy w są zawarte w książce zadania do wykonania, które pozwalają na wdrożenie wiedzy w życie. I z pewnością musi być zawarta historia bohatera, którego mogę obdarzyć sympatią. Właśnie te cechy przyciągają mnie do książki i  czytam taką z przyjemnością.

Dziękujemy Marzenie za czas, który nam poświęciła, a jej książkę, której przygotowaniem zajęła się pracownia 27pixeli możecie znaleźć, klikając -> TUTAJ <-

Blurb – intryguje czytelnika

Blurb – intryguje czytelnika

Słowo blurb powstało w 1907 r., a jego autorem jest Amerykanin, humorysta, Gelett Burgess.

BLURB – rekomendacja, krótkie streszczenie utworu, notatka reklamowa (wydawnicza). Znajduje się na tylnej okładce. Powinien zawierać wszelkie informacje, które w 100% najlepiej zaprezentują książkę czytelnikom. Blurb jest krótki, zwięzły i ma jedno podstawowe zadanie: zaciekawić / zaintrygować czytelnika. W krajach anglojęzycznych „blurb” jest głównie kojarzony z pochwałami od innych autorów lub osób znanych. 

Przykład:
„Zapamiętajcie to nazwisko. Katarzyna Bonda została właśnie królową polskiego kryminału”. Z. Miłoszewski

Poświęć trochę czasu na napisanie dobrego tekstu. Odwiedź najbliższą księgarnie / bibliotekę i porównaj blurb w innych książkach. To powinno pomóc Ci zrozumieć czego czytelnicy szukają i o czym piszą inni. 

Trzy ważne aspekty o których należy pamietać pisząc blurb:

1. Nie używaj skomplikowanej, specjalistycznej terminologii. Pisz w języku laika, wówczas zagwarantujesz sobie dotarcie do szerokiego grona czytelników, a Twój blurb i przekaz będzie dla wszystkich zrozumiały nie zależnie od miejsca i czasu.

2. Pisz krótko i zwięźle. Dziś większość ludzi nie ma czasu ani cierpliwości na czytanie całostronicowych opisów. Dlatego aby wzbudzić zainteresowanie czytelnika wystarczy dobry, intrygujący blurb.

3. Blurb może opowiadać historię lub Twoja historia może zaczynać się od blurb’u. Pamiętaj, to nie tylko zwykły tekst na okładce. To są ważne słowa, które mogą wywrzeć trwałe wrażenie na czytelniku.

ps. Aby lepiej zrozumieć czego potrzebuje Twój czytelnik i kim jest, polecam Ci zerknąć na str. 42 książki “Proste wydanie” i spróbuj w kilku prostych krokach opisać swojego idealnego czytelnika.

Powodzenia!
Katarzyna Buk

LinkedIn a promocja Autora.

LinkedIn a promocja Autora.

Wiadomo, że sukces self-publishera tkwi w social mediach. To niesamowicie ważne, aby tworząc kontent na poziomie, angażować i pozyskiwać nowych obserwatorów Twojego fanpage, profilu instagramowego, tweetera czy innych, mniejszych social mediów (czasem mniejszy znaczy większy – jeśli dobrze dobierzesz medium do tematu swojej książki). Dzięki rozbudowanej społeczności, możesz sprzedać więcej, a ze swoich followersów zrobić Czytelników – a przecież o to chodzi, prawda? 

Czy w takim razie myślałaś/eś kiedyś o profilu na LinkedIn? Czy Twoja książka zahacza o tematykę, która jest poruszana na tym portalu? Tak jak wspomniałam wyżej – nie każda platforma odpowiada każdemu gatunkowi książki. Nie wiemy, jak sprawdza się fantastyka 🙂 na LinkedIn, ale poradniki biznesowe, wskazówki na temat dobrego garnituru do pracy, przewodniki po restauracjach z lunchami? Jak najbardziej tak! 

Możesz również rozważyć swój profil jako wizytówkę autora, z którym można wejść w kooperację, nie koniecznie promując przy tym swoją książkę. Dzięki takim działaniom możesz zaistnieć na portalu, a wraz z Tobą zawsze gdzieś obok będzie Twoja twórczość. Dodatkowo na profilu jest  możliwość umieszczania linków do swoich publikacji 🙂 

Plusy założenia profilu na Linkedin:

  • warto sprawdzić się w innej roli – jako self-publisher jesteś również sprzedawcą i tworzenie siatki handlowej po prostu Ci się opłaca;
  • jest to kolejny punkt w sieci, który wyświetla się po wpisaniu tytułu Twojej książki lub nazwiska;
  • jeśli pracowałaś/eś gdzieś jako copywriter, dziennikarz czy bloger, możesz dodać to doświadczenie do wirtualnego CV i budować wizerunek osoby, która pracuje słowem;
  • dzielisz się artykułami (swoimi i tymi, które Cię interesują);
  • dajesz się poznać od strony zawodowej, formalnej, a nie tylko dzięki „prywatnym” zdjęciom na rozrywkowych social mediach;
  • bierzesz udział w dyskusjach na grupach tematycznych;
  • LinkedIn jest nastawiony na biznes, a nie rozrywkę;
  • budujesz siatkę ekspertów z dziedzin, które dotyczą Twojej książki (ciągle odsuwamy smoki i ogry od strefy biznesowej, ale zawsze możesz spróbować…), pisania, produktywności etc.; 
  • możesz się przedstawić jako Autor oraz ekspert ze względu na swoje wykształcenie czy drogę zawodową, a takie otworzenie się powoduje większe zainteresowanie potencjalnych Czytelników.
Wywiad z Danielem Tokarzem, autorem książki „Biblia rentiera”.

Wywiad z Danielem Tokarzem, autorem książki „Biblia rentiera”.

Rozpoczynamy jesienny cykl wywiadów, w którym chcemy przybliżyć sylwetki polskich autorów, którzy wydali swoje książki w modelu self-publishing. Każdemu z bohaterów cyklu zadaliśmy te same 10 pytań, które dotyczą zarówno ich pracy, jak i zahaczają o to, co sądzą o self-publishingu.

Na dobry początek proponujemy zaparzyć herbatkę i zapoznać się z sylwetką autora oraz inwestora – Daniela Tokarza, który niedługo po wydaniu „Sekretów Home Stagingu” postanowił podzielić się wiedzą z zakresu budowania dochodu pasywnego w książce „Biblia rentiera”.
Daniel Tokarz jest licencjonowanym pośrednikiem nieruchomości oraz certyfikowanym home stagerem, a także właścicielem zachodniopomorskiej firmy inwestującej w nieruchomości (www.360nieruchomosci.pl).

Z autorem możecie spotkać się także w mediach społecznościowych: na Instagramie oraz Facebook’u.

1. Co jest najbardziej ekscytujące w życiu Autora?

Pisanie książki dzielę na dwa etapy: twórczy i redaktorski. W twórczym jest burza pomysłów, nagrywanie książki na dyktafon, podróżowanie, zagłębianie się w tematykę poprzez oglądanie filmów, kontakt z ludźmi posiadającymi wiedzę na temat, o którym piszę. Dla mnie to niezwykle ekscytujące, ponieważ mogę sporo się nauczyć i poznaję inne perspektywy tematu, który wydaje mi się znajomy. Drugi etap, to już bardziej rzemiosło i jest zdecydowanie mniej ekscytujący. Redagowanie tekstu, składanie wszystkiego w całość, kilkakrotne poprawki. Dobrze, że na wszystko spojrzy jeszcze Pani redaktor – kocham Panią Pani Elu! Ekscytujący jest również dla mnie czas premiery książki i moment, kiedy widzę swoją publikację w bestsellerach.

2. Jakie książki, gazety, publikacje towarzyszą Panu w życiu codziennym?

Kocham czytać i słuchać książek czytanych. Kiedy jadę samochodem, słucham audiobooków, kiedy ktoś inny prowadzi, czytam książkę papierową a kiedy jestem na jakiejś wyprawie, gdzie liczy się każdy gram bagażu, zabieram kindla z dużą cyfrową biblioteką. To, co aktualnie czytam, w dużej mierze zależy od nastroju i okoliczności. Długa samotna podróż samochodem, to świetny czas na dobry thriller lub sensację np. „Bezcenny” Miłoszewskiego. Słucham również wszystkiego, co przeczyta Krzysztof Gosztyła – dla mnie to najbardziej utalentowany aktor i nawet jak bierze słabszą książkę do ręki, to w jego interpretacji i tak staje się świetna. Kiedy potrzebuję motywacji, otwieram dwudziestoletnią wysłużoną książkę „Obudź w sobie olbrzyma” Anthoniego Robbins’a, która kiedyś zmieniła moje życie. Usypiając swoje dzieci Jaśka i Zuzię, najczęściej włączamy audiobooki Edyty Jungowskiej. Z gazet najczęściej wybieram te, które dotyczą moich pasji: żeglarstwa, kajakarstwa, golfa czy astronomii.

3. Czy kiedykolwiek starał się Pan o współpracę z wydawnictwem?

Nie. Od kilkunastu lat wydaję audiobooki i kursy wideo, dlatego self-publishing w przypadku książki drukowanej jest dla mnie bardziej naturalny niż wydawnictwo.

4. Co według Pana sprawia, że Autorzy decydują się na wydanie książki przez wydawnictwo?

Myślę, że główną przyczyną mogą być finanse. Inny powód, to pewien stereotyp, ponieważ przed upowszechnieniem się Internetu samodzielna dystrybucja książki była bardzo trudna. Niestety, początkowe oszczędności przy wydawnictwie, odbijają się później negatywnie na zyskach z publikacji. Zamiast np. 5 zł na sprzedaży jednej sztuki z wydawnictwem mogę zarobić 70 zł (w przypadku Biblii Rentiera). Jednak doskonale rozumiem ten model współpracy, ponieważ sam kiedyś otwierałem własny biznes i wtedy zainwestowanie w self-publishing byłoby dla mnie bardzo trudne.

5. Co jest ograniczające w publikowaniu w ramach self-publishingu, a jakie są jego plusy?

Jako self-publisher musisz sam wydeptać własną ścieżkę: negocjować ceny, wyszukać grafików, redaktorów czy drukarnie. Sam proces pisania to dopiero połowa drogi. Zaletami self-publishingu jest możliwość utrzymania kontaktu z czytelnikami (często wiesz, kto kupił Twoją książkę i za jego zgodą możesz np. pozyskać adres email). Jeżeli książka odniesie sukces, możesz liczyć również na znacznie większe zyski.

6. Z czym trzeba się zmierzyć przy wydawaniu książki samemu? (Pytanie dotyczy tego, co dzieje się po napisaniu całego tekstu)

Na początku szukamy redaktora i korektora testu. Później oddajemy ją do składu i przygotowania oprawy graficznej. Jeżeli wszystko jest gotowe, szukamy drukarni i tworzymy lub korzystamy z gotowych kanałów dystrybucji. W niektórych przypadkach konieczne jest jeszcze założenie działalności gospodarczej, czy zakup kasy fiskalnej. Teoretycznie oprócz druku książki, wszystko możemy zrobić sami – trzeba sobie jednak odpowiedzieć na pytanie, czy będziemy w stanie sprostać wymaganiom technicznym i czy samodzielna redakcja i korekta będzie poprawna. Przed nami jeszcze najtrudniejszy etap czyli sprzedaż i marketing.

7. Czy ma Pan swoich ulubionych self-publisherów? Mogą to być też publikacje spoza beletrystyki stricte.

Z polskich self-publisherów najbardziej lubię siebie, a ze światowych… to chyba również siebie 🙂 A tak na poważnie, dobry proces self-publishingu powinien być przeprowadzony w taki sposób, aby czytelnik nie odczuł tego, czy książka jest wydana przez wydawnictwo, czy przez selfpublishera i czasami nie mam nawet świadomości, w jaki sposób została wydana konkretna pozycja. Z osób, które wiem, że wydają same, bardzo sobie cenię publikacje Łukasza Tomysa, który specjalizuje się w biografiach znanych osób.

8. Jakie inne zainteresowania są u Pana na równi z pisaniem?

Mam z tym poważny problem, ponieważ mam bardzo dużo pochłaniających mnie hobby. W moim garażu nie stoi już samochód, ponieważ nie ma na niego miejsca. Zresztą coraz częściej przemieszczam się elektryczną hulajnogą. Najbardziej interesuję się astronomią, instrumentami etnicznymi typu djembe i didgeridoo, spływami packraftowymi (połączenie spływu z trekkingiem lub jazdą na rowerze, z wykorzystaniem ultralekkiego kajaka) i snowkitingiem – jazdą na nartach z latawcem. Kiedy inni zmieniają telewizor na większy, ja marzę o teleskopie z większą powierzchnią lustra 🙂

9. W jakim innym zawodzie może sprawdzać się talent pisarski?

Myślę, że obecnie talent pisarki to podstawowa umiejętność w każdym biznesie. W moim biurze nieruchomości mogę stworzyć tekst oferty, który przyciągnie potencjalnych nabywców. Tworząc reklamę dowolnego produktu, możemy użyć technik copywrittingu i umiejętności opowiadania historii, aby również przyciągnąć klientów. Dobra książka pomaga również w budowaniu wizerunku. Kiedy wydałem swoją pierwszą książkę drukowaną „Sekrety Home Staigngu” na temat sprzedaży nieruchomości, przeczytał ją pewien deweloper i przekazał do naszego biura nieruchomości całą swoją inwestycję na wyłączną sprzedaż.

10. Proszę wymienić 5 cech dobrej publikacji.

W branży nieruchomości mówimy, że są trzy istotne cechy dobrej nieruchomości: lokalizacja, lokalizacja i jeszcze raz lokalizacja. Przy pytaniu o książki, kilkakrotnie powtórzyłbym twierdzenie, że dobra publikacja powinna mnie przenieść do innego świata i pobudzać wyobraźnię – to największa magia słowa pisanego.

Dziękujemy panu Danielowi za wyczerpujące odpowiedzi, książka „Biblia rentiera”, zaprojektowana w całości przez pracownię 27pixeli jest dostępna na stronie Empik’u [tutaj] oraz w innych księgarniach internetowych.

Czy Polacy lubią czytać książki?

Czy Polacy lubią czytać książki?

Coraz chłodniejsze wieczory. Cudowna jesień nastała. Przyjemnie się robi na myśl o ciepłym kubku herbaty, wełnianych skarpetach, grubym kocu i … książce.

W przyszłym roku pewnie koło marca poznany nowe statystyki Biblioteki Narodowej o stanie czytelnictwa w Polsce za 2019. Ale dziś małe przypomnienie danych za ubiegły rok (2018).

W grupie osób powyżej 15. roku życia 37% badanych deklaruje, że czyta przynajmniej 1 książkę rocznie, natomiast 9% przyznaje, że czyta rocznie co najmniej 7 książek. Ta statystyka mniej więcej od 2015 roku utrzymuje się na takim samym poziomie.

Obecnie częściej kupujemy, niż pożyczamy książki. Oznacza to, że dla czytelników większe znaczenie mają nowości wydawnicze; bardziej są skłonni kupować książki (38%), zamiast czekać i pożyczać je od znajomych (26%). Częściej też kupujemy książki na prezent (23%).

Na pytanie: „Czy lubisz czytać?” 15% badanych odpowiedziało: „Bardzo lubię czytać”, 13% – „Nie lubię czytać”, 27% – „Raczej lubię czytać”, 22% – „Raczej nie lubię czytać”, a 24% – „Ani lubię, ani nie lubię”.

Źródło danych statystycznych: https://www.bn.org.pl/aktualnosci/3497-stan-czytelnictwa-w-polsce—pelny-raport-do-pobrania.html

Żródło grafik: Katarzyna Buk „Proste wydanie” str. 22

Gdzie i jak przechowywać nakład książki z drukarni?

Gdzie i jak przechowywać nakład książki z drukarni?

Jak zamówię mniej, to przynajmniej nakład rozejdzie się w całości…

Przy decydowaniu się na self-publishing, trzeba rozwiązać pare kwestii logistycznych, jedną z nich, którą pracownia 27pixeli chce Ci przybliżyć w tym artykule, jest niewątpliwie przechowywanie nakładu. Wiadomo, że im więcej książek zamówisz, tym każdy egzemplarz będzie dla Ciebie mniejszym obciążeniem finansowym, a zarobisz na nim więcej. Duży nakład przekłada się także na szersze grono Czytelników, do których możesz dzięki niemu dotrzeć. Potencjalnie koszty są wyższe, ponieważ przykładowo płacisz za 2 000, a nie 1 000 egzemplarzy, natomiast trzeba też spojrzeć na tę kwestię pod kątem sprzedażowym (o tym w kolejnych artykułach).

Niewiele osób wie, ale dzięki drukowi cyfrowemu, można zamówić nawet 1 egzemplarz swojego dzieła, jednak koszt takiej pojedynczej książki może sięgać nawet 350 zł! Oczywiście możesz też wydrukować tekst w domu i oprawić go okładką zrobioną z bloku technicznego Pawełka i Jagódki, ale… mówimy tu o poważnej lekturze 🙂 
Uściślając – im więcej, tym jednostkowo taniej i wyższy zysk.

2 000 egzemplarzy to nie tak dużo…

… ulokuję je pod łóżkiem. Otóż – to nie jest najlepszy pomysł. Tusz w niewielkich ilościach jest właściwie niewyczuwalny, zwłaszcza, że książki, które leżą na półkach księgarni są tam pewnie od jakiegoś czasu i zapach zdążył się ulotnić. To może wprowadzać błędne wyobrażenia o przechowywaniu tak dużego nakładu prosto z drukarni. W rzeczywistości „świeże” książki mają bardzo charakterystyczny, duszący zapach, który może powodować ból głowy… a pod łóżkiem fizycznie upchniesz maksymalnie 800 egzemplarzy (to dość optymistyczna liczba). 

Jeśli planujesz swoje książki trzymać we własnym pomieszczeniu, upewnij się, że przede wszystkim:
– nie jest w nim wilgotno;
– książki leżą na podeście (w razie zalania);
– są zabezpieczone folią.

Piwnica jako magazyn na książki to również nie jest najlepszy pomysł.

Gdzie mam się podziać z moim nakładem?

Zachęcamy do skorzystania z usług miejsc magazynowych. Część książek, które wiesz, że wyślesz od razu, weź ze sobą, możesz dodać kilka egzemplarzy „ekstra”, natomiast resztę najlepiej oddelegować do wynajętej wcześniej przestrzeni, zwłaszcza, że drukarnia bez problemu dostarcza przesyłkę pod wskazany adres (możesz wybrać tylko 1 miejsce dowozu). Kilka adresów magazynów, z których usług możesz skorzystać, znajduje się poniżej.

www.4values.pl
www.kangu24.com
www.przechowalnia24.pl
www.przenosiny.pl
www.lessmess.storage
www.przechowalnia-rzeczy-krakow.pl
www.gdanska6.com
www.banan24.pl
www.rozarent.pl


Promocja książki: gadżety i bonusy.

Promocja książki: gadżety i bonusy.

Żeby uatrakcyjnić sprzedaż książki, rozbuduj jej świat, zaproponuj Czytelnikowi coś, co dobrze zagra z treścią (dobry tekst oczywiście w dużej mierze przyczynia się do sprzedaży, ale w tym poście skupiamy się na promocji i marketingu). Ściągnij checklistę, którą przygotowaliśmy i zdecyduj, czy i dlaczego potrzebujesz bonusów, aby wypromować swoja publikację jako produkt.

ŻEBY OTRZYMAĆ CHECKLISTĘ, ZAPISZ SIĘ DO NASZEGO NEWSLETTERA.

5 pomysłów na posty na Twojego bloga.

5 pomysłów na posty na Twojego bloga.

Zanim zaczniesz prowadzić bloga, dobrze jest wiedzieć, że:

– potrzebujesz na początek 10 – ciu wpisów (a najlepiej zabezpiecz się na cały miesiąc). Odstaw je na kilka dni (tzn. tak na 4 – 5), przeczytaj je ponownie, odpowiedz na pytanie: „czy to jest dokładnie to, co chcę udostępnić szerszej publiczności” i dopiero wtedy działaj.

– to, co publikujesz na blogu musi być Twoje. Darmowe zdjęcia stockowe są już tak rozpoznawalne w sieci, że każdy, kto znalazł się choć raz na takiej stronie jest w stanie wskazać na nie palcem, kiedy pojawiają się na monitorze (i nie piszę tego, dlatego, że w pracowni 27pixeli mamy profesjonalny sprzęt i jest nam „łatwiej”- to, co publikujesz ma wyjść od Ciebie). Nie ma nic złego w używaniu darmowych fotografii czy grafik, natomiast konkurencja jest na tyle duża, poprzeczka ustawiona tak wysoko, że… chcesz się wyróżnić na jej tle, prawda? 

Zdjęcia zrób sama/sam, nie kopiuj cudzych wpisów i pamiętaj, że najłatwiej jest być… sobą 🙂

– jeśli boisz/wstydzisz się pisać pod własnym nazwiskiem lub nie wierzysz w siebie – po pierwsze: wyrzuć te pochmurne myśli z głowy i podziel się z innymi swoją wiedzą 🙂 

Jeżeli natomiast czekasz na „dobry moment”, weź pod uwagę, że nie musisz się od razu afiszować – znajdź nick dla siebie, nazwę dla bloga, a kiedy tylko poczujesz się pewnie, dodaj imię, zdjęcie oraz notatkę w zakładce „o sobie” 😉

OK, ok… ale wpis miał być przecież o tym, jak znaleźć inspiracje na posty, więc obiecuje, że już nie będę przedłużać:

1. Spisuj pomysły na kartkę. Papier Ci podpowie, czy pomysł jest na tyle dobry, aby publikować go już teraz, czy może musi chwile poczekać w szufladzie, dołączyć do innego lub… rozpłynąć się w powietrzu. Pomysły na papierze wyglądają inaczej, spogląda się na nie z innej perspektywy – to jakaś magia, poważnie!… 😉 P.S. w pracowni kochamy papier <3

2. Nie pozbywaj się tematów, które teraz Ci nie leżą i postów, które nie wyszły najlepiej. W końcu, gdy na nie trafisz po jakimś czasie okaże się, że brakuje im dosłownie kilku muśnięć i mogą iść w świat, a przynajmniej w jego cyber część.

3. Zapytaj swoich Czytelników, czy jest temat, który chcieliby żebyś poruszyła/poruszył. Zrób ankietę na fanpage’u z możliwością dopisywania przez społeczność własnych pozycji do listy.

4. Zamiast tematu, poszukaj emocji. Może wyczerpałaś/eś już eksperckie pokłady na tę chwilę i potrzebujesz poruszyć sprawy, które Ciebie ruszają? Blogujesz o fit przepisach, ale ostatnio pojechałaś/eś na tłustego burgera? Idealna mama, która szaleje z koleżankami na weekendzie w SPA? Pani domu, która wpuszcza na czysty parkiet Burka z ubrudzonymi od błota łapkami?
Albo gorzej… zamawia usługę sprzątania!
To nie pasuje na wpis do Twojego bloga… Ale jakto nie? 😀

5. Urozmaicaj swoje posty. Dobra treść to nie tylko literki – grafiki, zdjęcia czy krótki filmik są w stanie przekazać wiele, a nawet trafnie zastąpić przydługie wypracowania. Zwięzła treść + grafika + cytat idealnie ujmujący temat ET VOILA!

Pamiętaj, że blog to może być początek czegoś większego. Ostatnio pisałam o blooku (artykuł) – specjalnej książce, która powstaje na bazie wpisów z internetu i jest wydawana w formie drukowanej. Z tego pomysłu skorzystała m.in. Krystyna Janda, a w Ameryce gatunek doczekał się własnej nagrody, która jest przyznawana co roku. 

To jak, o czym dziś napiszesz? 🙂

Blook… z czym to się je?

Blook… z czym to się je?

Co to jest blook? 

Jeżeli jeszcze nie spotkaliście się z tym słowem, to najwyższa pora, aby to zmienić. Na fali popularności internetowych blogów i stale rosnącej ilości profili tematycznych w mediach społecznościowych, zrodził się pomysł, żeby wydać treści, dostępne jedynie on-line, w formie publikacji drukowanej. Scenariuszy wydania blooka jest kilka, czasem blogi powstają już z zamysłem przeniesienia ich późniejszych postów na papier, częściej jednak jest to wydawnicza adaptacja treści on-line. Pierwsza taka próba „wyniesienia” treści z internetu, miała miejsce w 2001 r, a pięć lat później powstała amerykańska nagroda dla blookowiczów- Blooker Prize.
W skrócie: blook to kombinacja angielskich słów blog oraz book, które oznaczają drukowaną wersję zawartości bloga internetowego.

Przykłady blooków, Polska:
– „Świat według blondynki” (aalli.blog.pl)
– „Bazylek daje radę” (Jacek Pałka)
– „Cichodajka.pl” (Weronika R.)
– „www.małpa.pl” (Krystyna Janda)
– „Amok” (Krystian B.)
– „Blogostan” (Joanna Opiat-Bojarska)
– „Złodziejka marzeń” (Anna Sakowicz)

Przykłady blooków, Świat:
– „Julia and Julia” (Julie Powell)
– „Girl with One-Track Mind” (Abby Lee)
– „Baghdad Burning: Girl Blog from Iraq” (Riverbend)
– „It’s your time you’re wasting” (Frank Chalk)
– „User Interface Design for Programmers” (Joel Spolsky)
– „Blood, Sweat and Tea: Real-Life Adventures in an Inner City Ambulance” (Tom Reynolds)
– „Egg Bacon Chips & Beans – 50 Great Cafes And The Stuff That Makes Them Great” (Russell Davies)

Dlaczego warto wydać blook?

Przede wszystkim, blog stanowi bazę informacji, które gromadziłaś/-eś dłuższy czas, dlatego wzbogacając go o dodatkowy komentarz, możesz stworzyć książkę ekspercką. Wybór treści, postów i zdjęć również należy do Ciebie, jeśli prowadzisz blog o szeroko pojętym lifestyle’u, możesz podzielić wpisy na kategorie i wydać serię tematycznych blooków ze skondensowaną wiedzą na temat designu, świetnych cukierni czy popularnych miejsc. Jest to młodzieżowa, interesująca forma publikacji, która zdobywa na popularności, a także żartobliwa i lekka forma książki w klasycznym tego słowa znaczeniu. Dodatkowo, ktoś, kto trafi na Twojego bloga w sieci, zapewne będzie czytał go od „chwili znalezienia”, a przecież wcześniejsze posty również zasługują na uwagę- blook serwuje Czytelnikowi temat, który zgłębiałaś/ -eś od A do Z i żadna z informacji nad którymi pracowałaś/ -eś nie zostanie pominięta. Trzeba mieć na uwadze, że książką drukowaną trafiasz do innej i szerszej publiczności, a dokładając się do kultury czytania książek, promujesz detoks od internetu oraz social mediów (czego w dzisiejszych czasach naprawdę potrzebujemy).

Blooki, nagrodzone w konkursie Blooker Prize, zostały wydane i sprzedane w setkach tysięcy kopii- to się nazywa bestseller! 😉

Za co kochamy książki?

Za co kochamy książki?

▪ Za to, że stwarzają nam możliwość rozwoju.
▪ Za to, że dostarczają wiedzy.
▪ Za to, że wzbogacają nasze słownictwo.
▪ Za to, że są przyjemne w dotyku.
▪ Za zapach.
▪ Za to, że zaspokajają głód intelektualny.
▪ Za relaks.
▪ Za to, że są doskonałą rozrywką.
▪ Za to, że zabijają nudę.
▪ Za to, że pobudzają kreatywność.
▪ Za to, że odrywają nas od codzienności.
▪ Za historie i opowieści.
▪ Za to, że budują w nas empatię.
▪ Za to, że rozbudzają naszą wyobraźnię.
▪ Za to, że pomagają zdefiniować nasz system wartości.
▪ Za to, że dzięki nim chcemy być lepsi.
▪ Za to, że poszerzają nasze horyzonty.
▪ Za to, że pozwalają nam wczuwać się w położenie bohaterów.
▪ Za to, że umożliwiają podróże w nieznane miejsca.
▪ Za to, że odstresowują.
▪ Za to, że dzięki nim ćwiczymy pamięć.
▪ Za to, że poprawiają nam nastrój.
▪ Za to, że dodają nam siły i zapału.
▪ Za to, że nas inspirują.
▪ Za to, że można za darmo wypożyczyć je w bibliotece.
▪ Za to, że możemy je kartkować.
▪ Za to, że nie trzeba podłączać ich do prądu.
▪ Za to, że można z nich bezpiecznie korzystać w czasie kąpieli
w wannie.
▪ Za to, że dzięki nim szybciej zapamiętujemy.
▪ Za to, że jest ich więcej niż wersji elektronicznych.
▪ Za to, że wzbudzają wrażenia estetyczne.
▪ Za to, że można je pożyczyć, sprzedać, podarować, przekazać.
▪ Za to, że są doskonałe na prezent.
▪ Za to, że można otrzymać je z autografem.
▪ Za to, że podobno posiadają duszę.
▪ Za to, że nie zbierają danych o nas.
▪ Za to, że widzimy w nich siebie.
▪ Za to, że możemy być z nimi sam na sam.
▪ Za to, że możemy się nimi wymieniać z przyjaciółmi.
▪ Za to, że potrafią opisać świat i zjawiska naukowe.
▪ Za to, że można znaleźć w nich odpowiedź na każde pytanie.
▪ Za to, że uczymy się z nich.
▪ Za to, że każdy może je mieć, niezależnie od statusu, pochodzenia, poglądów.
▪ Za to, że możemy je tworzyć 🙂


Gdzie są publikowane recenzje książek?

Gdzie są publikowane recenzje książek?

Miłośnicy książek są zdani wyłącznie na siebie i swoje odczucia przy wyborze publikacji, na którą poświęcą czas i pieniądze. Niejednokrotnie szeroko reklamowana pozycja zawodzi oczekiwania, a kolejna część serii (chociażby z gatunku kryminał) mimo, że teoretycznie wiadomo, czego się po niej spodziewać, nie trafia w gust Czytelnika. Warto więc przeczytać kilka niezależnych recenzji z różnych źródeł, żeby ryzyko kupienia księgarnianego bubla zredukować do możliwego minimum. Gdzie szukać takich wskazówek, rzetelnych opinii, wartościowych komentarzy?

1. W internecie.

Sieć jest pełna rankingów bestsellerów, blogów moli książkowych i kanałów recenzentów. Daje możliwość odszukania osoby w podobnym wieku, zainteresowaniach czy upodobaniach, co Ty, a która prowadzi sekcję „recenzje”. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że polecana przez taką osobę książka, spodoba się również Tobie.

2. W prasie.

Jeśli chcesz być na bieżąco z popkulturą, obserwuj ostatnie strony gazet. Znajdują się tam krótkie wzmianki i opisy o tym, z czym aktualnie można się spotkać na półkach księgarń. Oprócz polecanych książek, można tam również znaleźć inne gazety danego wydawnictwa, które także mogą przypaść Ci do gustu.

A jeżeli to, co proponują gazety jest dla Ciebie zbyt mainstreamowe, poszukaj pism literackich, które szerzej zajmują się literaturą.

3. W radiu.

Tak, w radiu również można usłyszeć recenzje książek i naprawdę warto poświęcić im chwilę. Są to zazwyczaj dobrze przygotowane audycje, ponieważ kanału radiowego nie może otworzyć każdy. Osobiście bardzo dobrze wspominamy program III Polskiego Radia i redaktora Michała Nogasia, który wraz z Wojciechem Mannem przedstawiał recenzje w piątkowe poranki.

Kiedy będziesz już dobrze zorientowana w mediach traktujących o książkach, warto przygotować sobie listę osób, których profile / kanały / rubryki regularnie odwiedzasz przed kupnem wypatrzonej publikacji. Bardzo możliwe, że zwróciła także ich uwagę i pomogą Ci w podjęciu decyzji o przeznaczeniu swojego cennego czasu i pieniędzy na właśnie „tę” książkę.

artykule nie podałyśmy adresów blogów, kanałów, gazet etc, ponieważ wiemy, że nasz portal czytają różne osoby o kolorowym guście, a nie chcemy narzucać swojego 🙂 Dla wszystkich, którzy są zainteresowani konkretną listą adresów www, tytułami gazet czy audycji, zapraszamy na stronę książki „Proste wydanie” (http://www.prostewydanie.pl).

Autorze, masz 1 obowiązek wobec bibliotek

Autorze, masz 1 obowiązek wobec bibliotek

Dla jednych przypomnienie dla innych nowość … informacja o pewnym Twoim obowiązku, jako wydawcy.
Po otrzymaniu dostawy książek z drukarni musisz przekazać do bibliotek określoną liczbę tzw. egzemplarzy obowiązkowych swojego dzieła. Książki należy przesłać nie później niż w ciągu 5 dni od momentu zakończenia procesu produkcji publikacji. 

Jeśli nakład publikacji wynosi do 100 egzemplarzy, należy przesłać:

1 egzemplarz: Biblioteka Narodowa, al. Niepodległości 213, 02-086 Warszawa

1 egzemplarz: Biblioteka Jagiellońska, al. Mickiewicza 22, 30-059 Kraków

Jeśli nakład publikacji wynosi powyżej 100 egzemplarzy, należy przesłać:

2 egzemplarze: Biblioteka Narodowa, al. Niepodległości 213, 02-086 Warszawa

2 egzemplarze: Biblioteka Jagiellońska, al. Mickiewicza 22, 30-059 Kraków

po 1 egzemplarzu pozostałym 13 uprawnionym bibliotekom:

Biblioteka Główna Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, ul. Idziego Radziszewskiego 11, 20-031 Lublin

Biblioteka Uniwersytecka w Łodzi, ul. Jana Matejki 32/38, 90-237 Łódź

Biblioteka Uniwersytecka w Toruniu, ul. Gagarina 13, 87-100 Toruń

Biblioteka Uniwersytecka w Poznaniu, ul. Ratajczaka 38/40, 61-816 Poznań

Biblioteka Uniwersytecka w Warszawie, ul. Dobra 56/66, 00-312 Warszawa

Biblioteka Uniwersytecka we Wrocławiu, ul. Fryderyka Joliot-Curie 12, 50-383 Wrocław

Biblioteka Śląska, Plac Rady Europy 1, 40-021 Katowice

Biblioteka Publiczna m. st. Warszawy, Biblioteka Główna Województwa Mazowieckiego, ul. Koszykowa 26/28, 00-950 Warszawa, skr. poczt. 365

Książnica Pomorska, ul. Podgórna 15/16, 70-205 Szczecin

Biblioteka Główna Uniwersytetu Gdańskiego, ul. Wita Stwosza 53, 80-308 Gdańsk

Biblioteka Uniwersytecka Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, ul. F. Chopina 27, 20-023 Lublin

Biblioteka Główna Uniwersytetu Opolskiego, ul. Strzelców Bytomskich 2, 45-084 Opole

Książnica Podlaska, ul. M. Skłodowskiej-Curie 14A, 15-097 Białystok

UWAGA! Biblioteka Narodowa nie rozsyła egzemplarzy obowiązkowych należnych innym bibliotekom, więc należy rozesłać książki wg powyższego wykazu. Dobra wiadomość jest taka, że wysyłka egzemplarzy obowiązkowych jest zwolniona z opłaty pocztowej pod warunkiem, ze została nadana jako: list ekonomiczny do 2 kg lub paczka ekonomiczna do 10 kg. W miejscu znaczka pocztowego należy napisać: „EGZEMPLARZ OBOWIĄZKOWY ZWOLNIONY Z OPŁATY POCZTOWEJ”.

Źródło: https://www.bn.org.pl/dla-wydawcow/egzemplarz-obowiazkowy/liczba-egzemplarzy-obowiazkowych/

E-book kontra książka papierowa

E-book kontra książka papierowa

Zespół naukowców z Harvard Medical School (Charles’a Czeislera) przeprowadził badania na 12 ochotnikach, które trwały 2 tygodnie. Wszyscy najpierw przez pięć dni czytali papierowe książki, a następnie kolejne pięć dni czytali na iPadach, Kindle itp.
Próbki krwi pobrane od uczestników testu wykazały, że u osób czytających ebooki, poziom melatoniny był znacznie niższy. Z tego też powodu zaśnięcie trwa dłużej, sen jest płytszy, a wstając rano jesteśmy zmęczeni.

ZALETY E-BOOK’ÓW:
– szybka dostępność, bo od razu po zakupie
– nie wydajemy kasy na przesyłkę kurierską
– można zabrać duuuużo różnych książek na wakacje
– oszczędność miejsca na półkach w domu
– są lekkie
– można czytać w ciemności (to dotyczych tych czytników z wbudowanym oświetleniem)
– zapamiętywanie ostatnio czytanej strony
– szybkie wyszukiwanie słów w całym tekście
– wodoodporność (tylko niektórych czytników)
– możliwość dostosowania wielkości fontu…

ZALETY KSIĄŻKI PAPIEROWE:
– Można je wypożyczyć w bibliotece za darmo
– Dają możliwość kartkowania stron
– Nie trzeba ich podłączać do prądu
– Można bezpiecznie używać podczas kąpieli w wannie
– Ładnie wyglądają na półce
– Są twarde i mogą służyć jako podkładka pod gibiący się stół
– Wzbudzają pozytywne wrażenia estetyczne
– Można je pożyczyć, sprzedać, przekazać dalej
– Istnieje więcej książkę drukowanych niż elektronicznych
– Mniejsza strata finansowa w przypadku kradzieży lub zagubienia
– Doskonałe na prezent
– Można otrzymać autograf
– Ponoć posiadają „duszę”.

27 powodów, by zostać self-publisher’em.

27 powodów, by zostać self-publisher’em.

Myśl o własnej książce zagościła na stałe w Twojej głowie, ale ciągle zastanawiasz się, czy to dobry pomysł… lub gotowy tekst przyszłej publikacji czeka już na komputerze, ale kompletnie nie masz pewności, co do wydania jej samodzielnie… Może widzisz tylko wyzwania, jakie stoją przed Tobą na drodze do publikacji książki (bo przecież jak ma coś pójść źle, to napewno pójdzie), a zapominasz o plusach, które wiążą się z realizacją takiego celu.
Poniżej znajduje się lista 27 podpowiedzi, które pokażą Ci, jakie korzyści płyną z self – publishingu. Pewnie niektóre z nich są na Twojej Liście Wątpliwości (każdy taką ma ;)), więc chwila na przeczytanie tego artykułu to czas, by odczarować swoje przekonania 🙂

1. Zlecasz prace nad tekstem wykwalifikowanym osobom.
2. Wybierasz z kim współpracujesz.
3. Masz wgląd i decyzyjność na każdym etapie prac nad książką.
4. Sprawujesz nadzór nad jakością publikacji.
5. Nikt nie narzuca Ci o czym ma być publikacja (praca naukowa, e-book, planner, blook) i jak ma wyglądać okładka.
6. Nie jesteś ograniczany cenzurą.
7. Nie musisz dopasować się do scenariusza wydawnictwa.
8. Jesteś właścicielem nr ISBN swojej książki
9. Zachowujesz wszystkie prawa autorskie.
10. Tworzysz nową gałąź wydawniczą, budując konkurencję dla dotychczasowych wydawnictw.
11. Zyskujesz większy dochód od sprzedaży.
12. Decydujesz o cenie na okładce i finansach związanych ze sprzedażą.
13. Omijasz problem opóźnienia wypłat za sprzedaż publikacji.
14. Uczysz się przedsiębiorczości, rynku, biznesu i budujesz swój startup.
15. Szybciej przechodzisz przez proces publikowania książki.
16. Bierzesz sprawy w swoje ręce i spełniasz się.
17. Współtworzysz rynek literacki, wypełniając lukę w publikacjach, które pomijają wydawnictwa.
18. Przedstawiasz się nowemu, szerszemu gronu odbiorców oraz budujesz społeczność.
19. Przekazujesz wiedzę i umacniasz swój wizerunek lub wizerunek firmy.
20. Rozwijasz się, ponieważ standardy self-publishingu stale rosną.
21. Planujesz kreatywną promocję.
22. Nawiązujesz nowe znajomości.
23. Możesz być inspirującą osobą, motywującą tych, którzy boją się zrobić pierwszy krok.
24. Zyskujesz rozgłos i uznanie.
25. Wchodzisz na własną Drogę Autora.
26. Sprawdzasz się w zupełnie innej dziedzinie zawodowej i całkiem nowej sytuacji.
27. Będziesz mieć na swojej półce namacalny dowód spełnionych marzeń. Można!

Magiczna liczba 1960

Magiczna liczba 1960

Robiąc kosztorys w procesie wydawniczym stajemy przed faktem, kiedy drukarnia pyta nas o założenia dotyczące druku. I podstawowa, naprawdę podstawowa, informacja: ile książka będzie miała stron? Jaki format?
Czyli musimy obliczyć objętość naszego dzieła. Bez tego wycena kosztów druku to zwyczajnie wróżenie z fusów.

Zanim jednak pokażę Ci jak to policzyć, to wspomnę o kilku, naprawdę ważnych informacjach, które pozwolą Ci zrozumieć proces druku i w komunikacji z drukarnią czy grafikiem, nie będziesz robić „oczu w słup”.
Drukarnie obecnie używają dużych arkuszy papieru, co pozwala na rozłożenie 16 lub 32 kolumn tekstu na 1 arkusz. Co to znaczy?
Kolumna to nic innego jak 1 stronica Twojej książki.
Składka to złożony arkusz z zadrukowanym kolumnami.

Do rzeczy 🙂 liczba stron Twojej książki jest wielokrotnością liczby stron składki. Zwykle jest to 16 lub 32, ale może też być 8 lub 4. W praktyce 16 stronicowa składka jest najbardziej elastyczna.

Liczba stron książki przy 16-stronicowych składkach:
48, 64, 80, 96, 112, 128, 144, 160, 176, 192, 208, 224, 240, 256, 272, 288, 304, 320, 336, 252, 368, 384, 400, 416.

Liczba stron książki przy 32-stronicowych składkach:
64, 96, 128, 160, 192, 224, 256, 288, 320, 352, 384, 416.

Wiem, teoria teorią, ale ile wreszcie będzie miała stron Twoja książka?
Na objętość książki ma wpływ wiele czynników:

  • Całkowita liczba znaków razem ze spacjami.
  • Liczba rozdziałów.
  • Format książki.
  • Wielkość i krój pisma.
  • Interlinia.
  • Ilość rozdziałów.
  • Nagłówki, zdjęcia … itd.

Wszystko wyjdzie w „praniu” jak weźmie się do pracy „składacz” czyli grafik.
Ogólnie przyjęta jest średnia liczba znaków na 1 stronę = 1960.

Np. Tekst całego dzieła = 350 000 znaków ze spacjami.
350 000 : 1960 = 179 stron.
Do tego należy doliczyć ok. 10 stron wprowadzających i uzupełniających. Czyli mamy 189. Zaokrąglamy do najbliższej liczby podzielonej przez 16. W tym przypadku będzie to 192 stron.
192 stron książki oznacza 12 składek x 16 stronic.

Trudne? Chyba, nie.
Liczba stron naszego dzieła jest podzielna przez 16, tylko dlatego, że to optymalna opcja, ale pamiętaj, że może to być liczba podzielna przez minimum 4. Co się stanie jeśli nie będzie to liczba stron podzielna przez 32 lub 16 lub 8 lub 4?
Nic, zwyczajnie zostaniemy poproszeni przez drukarnię o dodanie pustych stron tzw. wakatów. Tragedii nie będzie, ale może mając tę wiedzę warto wykorzystać np. na swoją reklamę.

A teraz odwróćmy sytuację. Załóżmy, że masz określony budżet i wiesz, że książka ma mieć 288 stron w druku.
288 stron odjąć ok. 10 stron na materiały wprowadzające i uzupełniające.
280 stron x 1960 = 548 800 znaków ze spacjami.

Ale podsumujmy, to tylko teoria. Ty jesteś wydawcą i Ty decydujesz ile stron ma mieć Twoje dzieło. Wspólnie z grafikiem ustalicie wszystkie parametry druku i objętość Twojej książki.

Podam Ci przykłady, które nie są zgodne z teorią, ale najważniejsze … spełniały oczekiwania autora pod względem typografii, układu itd… oraz budżetu.


Książka Patrycji Załug i Ewy Raczyńskiej pt. „Liderki”

258 039 znaków ze spacjami.
Łącznie objętość książki to 256 stron + oprawa miękka ze skrzydełkami.
Format A5 (145 mm / 209 mm)

12 zdjęć (1 zdjęcie za całą 1 stronę)
46 nagłówków / rozdziałów
2 strony – spis treści
1 strona z metryczką wydawniczą
1 strona  tytułowa
3 strony reklam
ilość stron pustych: 13
Font tekstu głównego: Athelas, regular, 13 pt
Font nagłówków: Lobster, regular, 39 pt
Interlinia: 14 pt
Marginesy: 15 mm, 15 mm, 20 mm, 15 mm

 

 

Książka Michała Zawadki pt. „Chcę być kimś” cz.2
250 474 znaków ze spacjami.
Łącznie objętość książki to 288 stron + oprawa miękka ze skrzydełkami.
Format A5 (140 mm / 205 mm)

duża ilość grafik / ilustracji na każdej stronie
duża ilość fontów dodatkowych o różnej wielkości
4 rozdziały
5 stron – spis treści
1 strona z metryczką wydawniczą
1 strona  tytułowa
ilość stron pustych: 2
Font tekstu głównego: Oxygen, regular, 9,5 pt
Interlinia: 13 pt
Marginesy: 15 mm, 14 mm, 16 mm, 17 mm

10 faktów i mitów o ISBN

10 faktów i mitów o ISBN

  1. Każda książka musi mieć nadany nr ISBN.
    Mit!

    Numer ISBN czyli Międzynarodowy Znormalizowany Numer Książki nie jest obowiązkowy w świetle prawa. W Polsce część wydawców utożsamia ISBN z ulgami podatkowymi, co jest błędem. Nie ma obowiązku nadawania nr ISBN książce, a jest to jedynie dobrym obyczajem.
    Natomiast można się spotkać z wymogiem nadania ISBN przez dystrybutorów i sieci sprzedaży, ale jest to jedynie polityka danej firmy i nie ma nic wspólnego z przepisami prawa.
  2. Wydawca musi być firmą.
    Mit!

    Wydawca to firma lub osoba fizyczna, która odpowiada za cały proces wydawniczy. Ważne aby posiadała wszelkie prawa autorskie do wydawanej książki (np. prawo do tekstu, prawo do projektu graficznego okładki).
  3. Książka drukowana i e-book powinny mieć różne nr ISBN.
    Fakt!

    Każda książka może mieć różne formy wydawnicze np formę drukowana, formę elektroniczna czy tez formę audio. Oznacza to, że wydając tą samą książkę np w formie drukowanej, e-book w formie PDF, e-book w formie epub… powinna być oznaczona odrębnym numerem ISBN.
  4. Rejestracja i nadanie nr ISBN jest bezpłatne i można tego dokonać online.
    Fakt!

    Wszystko krok po kroku można załatwić online przez stronę www.e-isbn.pl
  5. Generator kodu kreskowego jest potrzebny.
    Mit
    !
    Nie musisz instalować aplikacji tzw. Generatora kodów kreskowych, gdyż wykorzystując jeden z przyznanych nr ISBN przez portal e-isbn.pl otrzymasz plik PDF z już wygenerowanym kodem kreskowym w wersji wektorowej.
  6. E-book musi mieć nadany nr ISBN.
    Mit!

    Nie ma takiego obowiązku, ale e-booki bez numeru ISBN mogą nie wejść do dystrybucji u niektórych sprzedawców internetowych. Ponadto Ebooki posiadające ISBN są lepiej wyszukiwane przez wyszukiwarki np. Google.
  7. Można skorzystać / „pożyczyć” nr ISBN od innego wydawcy czy drukarni.
    Mit!

    Nie można. Nie przewiduje się „pożyczania”, „oddawania” czy też „darmowego wykorzystywania” numerów ISBN otrzymanych od innych firm / wydawców, w tym także otrzymanych z drukarni oferującej usługę druku.
    Ps. Wróć do pkt 2 i 4!
    Korzystanie z cudzych nr ISBN może zostać uznane przez Urząd Skarbowy za niezgodne z przepisami.
  8. Książka bez nr ISBN może być sprzedawana z obniżoną stawką VAT.
    Mit!

    Nie może. >>> poz. 32 i 33 załącznika nr 10 do ustawy o VAT.
  9. Książka z nadanym nr ISBN może być sprzedawana z obniżoną stawką VAT.
    Mit!

    „… Ustawa o VAT stanowi, że dla zastosowania zredukowanej stawki VAT na książki muszą być spełnione dwa warunki łącznie: publikacja musi mieścić się w odpowiednim zgrupowaniu PKWiU (58.11.1 lub 58.11.2 oraz posiadać numer ISBN nadany na podstawie odrębnych przepisów.
    Należy pamiętać, że numeracja PKWIU jest kategorią węższą, a numeracja ISBN kategorią szerszą. Inaczej mówiąc, każda książka mieszcząca się w zgrupowaniu 58.11.1 lub 58.11.2 może być oznaczona numerem ISBN, ale nie każde wydawnictwo zwarte oznaczone numerem ISBN mieści się w zgrupowaniu 58.11.1 lub 58.11.2
    Oznacza to, że wszelkie wątpliwości należy rozpocząć od ustalenia, w jakim zgrupowaniu PKWiU mieści się dana publikacja.
    Należy przy tym pamiętać, że w ramach klasyfikacji PKWIU istnieją sporne przypadki. Chodzi tu o publikacje, które mieszczą się: 
– albo w zgrupowaniu 58.11.19, czyli „Pozostałe drukowane książki, broszury, ulotki i podobne publikacje”, 
– albo w zgrupowaniu 58.19.19, czyli „Pozostałe wyroby drukowane lub na nośnikach (dyskach, taśmach i innych), gdzie indziej niesklasyfikowane”.
    Pierwsza z ww. kategorii mieści się w zgrupowaniu 58.11.1 i można stosować w tym przypadku zredukowaną stawkę VAT. Druga z w/w kategorii nie mieści się w zgrupowaniu 58.11.1.
    Należy podkreślić, że nadanie numeru ISBN na publikację nie rozstrzyga, czy dana publikacja mieści się w zgrupowaniu 58.11.19 czy też 58.19.11, czyli – inaczej mówiąc – czy jest to książka lub broszura, czy też wyrób drukowany.
    Bardzo podobny spór może dotyczyć różnych hybrydowych produktów zeszytów lub kalendarzy zawierających tekst czy też różnych form plakatów, tablic, zestawów kart.
    Także w takich przypadkach nadanie numeru ISBN na publikację nie rozstrzyga, czy dana publikacja jest książką mieszczącą się w odpowiednim zgrupowaniu PKWiU.
    Ostatecznie każdorazowo w przypadku wątpliwości należy kontaktować się z właściwym organem administracji podatkowej.” Źródło: www.e-isbn.pl
  10. Nr ISBN nadaje się tylko książkom drukowanym.
    Mit!

    ISBN nadaje się w przypadku gdy:
    * produkt oparty jest na tekście
    * produkt dostępny jest publicznie
    * Jest to publikacja monograficzna czyli wydawnictwo zwarte

Przykłady typów wydawnictw zwartych, którym można nadawać numery ISBN:
* drukowane książki i broszury (i ich różne formy produktu),
* publikacje w alfabecie Braille’a,
* publikacje o określonym zakończeniu, których wydawca nie zamierza kontynuować lub regularnie aktualizować,
* mapy,
* filmy edukacyjne i instruktażowe, wideo i przezrocza,
* książki mówione na kasetach, płytach CD lub DVD,
* publikacje elektroniczne zarówno na nośnikach fizycznych (takich jak: taśmy czytelne maszynowo, dyskietki czy CD-ROM-y), jak i w Internecie,
* cyfrowe kopie drukowanych publikacji książkowych,
* publikacje w postaci mikroform,
* oprogramowanie edukacyjne lub instruktażowe,
* publikacje multimedialne (jeśli podstawowym ich składnikiem jest tekst)

Przykłady typów materiałów, którym nie zaleca się nadawania numerów ISBN:
* zasoby ciągłe (np. wydawnictwa ciągłe, serie bez określonego terminu zakończenia i zasoby aktualizowane),
* dzieła abstrakcyjne,
* druki ulotne (np. materiały reklamowe, katalogi handlowe, aukcyjne itp.),
* druki muzyczne,
* druki i foldery artystyczne bez strony tytułowej i tekstu,
* dokumenty osobowe (takie jak elektroniczne życiorysy lub charakterystyki osobowe),
* pocztówki i kartki okolicznościowe,
* nagrania muzyczne,
* oprogramowanie przeznaczone do celów innych niż edukacyjne lub instruktażowe,
* elektroniczne tablice ogłoszeń,
* e-maile i inne rodzaje korespondencji elektronicznej,
* gry.
Należy podkreślić, że numeru ISBN nie nadaje się czasopismom, gazetom, periodykom (szerzej -wydawnictwom ciągłym), którym nadaje się numer ISSN.
Nie nadaje się też numeru ISBN drukom muzycznym (nutom), którym nadaje się numery ISMN. Źródło: www.e-isbn.pl

3 sposoby wydawania książek

3 sposoby wydawania książek

Wydawanie książek nie jest tak skomplikowane jakby się wydawało.
Nie mówię tu o pisaniu, bo pewnie niektórzy maja lekkie pióro i są w stanie napisać książkę nawet w jeden dzień, innym … tak jak mi … zajmuje to lata świetlne.

KTO PISZE KSIĄŻKI?

Można by powiedzieć, że każdy. Pewnie łatwiej byłoby zapytać, kto nie pisze?
Ale po co? Po co mi własna książka i co mi da jej napisanie i wydanie?
Powody są różne: jedni dzielą się wiedzą ekspercką, inni chcą zarobić miliony, biznes, samorealizacja, dochód pasywny… Każdy z nas ma inny cel.

Dlatego zanim napiszesz książkę, Odpowiedz sobie na ważne pytania:

Dla kogo jest ta książka?
Co zyskasz wydając swoją książkę?
Dlaczego chcesz wydać książkę?
Czy Twoja książka jest Twoim (Twojego biznesu) produktem reklamowym?
Czy to książka ekspercka ?
Czy będzie Twoją wizytówką firmową?
Czy jest związana z Twoją pracą i prezentuje Twoją specjalizację?
Czy masz społeczność do której kierujesz książkę?
Czy masz stronę www, fanpage lub sklep internetowy?
Czy Twój biznes jest online, stacjonarny, globalny, lokalny …?

A może to beletrystyka, Twoje hobby nie mające nic wspólnego z Twoją pracą. Może piszesz wiersze, opowiadania, bajki itp. Może chcesz wydać album z Twoich podróży, książkę kulinarną…

Odpowiedź na te pytania pomoże Ci podjąć decyzję, czy wydawać książkę samemu, czy w wydawnictwie.

Teraz więcej szczegółów…

Wydać książkę możemy na 3 sposoby:

1. Wydawnictwo

Jeśli masz pomysł na książkę i nie wiesz jak ją wydać lub zwyczajnie brakuje Ci funduszy to jest jedna z opcji. Czyli … zgłaszasz się do wydawnictwa mniejszego lub większego, prezentujesz im swoją koncepcję. Wydawca jest zachwycony Twoją książką i zaciera rączki, bo to będzie bestseller. W jednym miejscu załatwisz wszystko. Projekt graficzny okładki. Łamanie i skład całej publikacji. Druk. Promocję. Sprzedaż i dystrybucję. Dostaniesz X egzemplarzy dla siebie oraz średnio 10-15% od ceny książki. Bestseller z milionowym nakładem to biznes bardzo dobry. Bestseller z nakładem 1000 egzemplarzy … policz sobie. Szału nie będzie. Płatność też błyskawiczna nie jest, bo często wydawnictwa płacą dopiero po otrzymaniu raportów sprzedaży. Więc musisz poczekać. Ale jest jedna ważna sprawa – wydawnictwo zapewni Ci dobrą reklamę. Jeśli nie zależy Ci na zysku, a chcesz dotrzeć do szerokiego grona odbiorców i być może poza Empikiem Twoja książka jeszcze znajdzie się na półkach w Tesco, poczcie i kioskach Ruchu. To idź tą drogą.

Istnieją też wydawnictwa mniejsze, którym zależy, aby przyciągnąć do siebie autorów, wówczas masz większe szanse na lepsze warunki finansowe. Sprawdź to!

2. Crowdfunding czyli tzw. finansowanie społecznościowe. 

Zbieranie kapitału finansowego przez społeczność wirtualna (i nie tylko), która w ten sposób wspiera pomysłodawcę. W zamian za to darczyńca otrzymuje produkty, usługi, bonusy. Krótko i na temat. Masz książkę i zbierasz pieniądze na całkowity proces jej wydania. Zbierasz kasę (określoną kwotę w określonym czasie) za którą finansujesz projekt, druk i dystrybucję swojej książki. W zamian za to darczyńcy dostają egzemplarze Twojej książki i tu zapewne osoba wpłacająca 10 zł, a osoba wpłacająca 10 tysięcy złotych nie może dostać po jednym egzemplarzu. Crowdfunding to bardzo szeroki temat i tu po szczegóły odsyłam na stronę http://crowdfunding.pl/

3. Self-publishing czyli wydawanie książki na własną rękę 

Poza napisaniem książki, potrzebujesz załatwić kilka spraw:

  • Korekta.
  • Projekt graficzny okładki.
  • Makieta i skład publikacji.
  • Zarejestrowanie się na stronie biblioteki, żeby uzyskać ISBN. To usługa bezpłatna.
  • Druk książki.
  • Materiały promcyjne, ulotki, rollup, zakładki do książek, banery internetowe itp.
  • LandingPage, sklep online, płatności, logistyka…
  • Promocja i sprzedaż.

Zła wiadomość jest taka, że musisz za to zapłacić, ale zysk ze sprzedaży jest w 100% Twój.

Polecam do pobrania DARMOWĄ Check-listę. Etapy Self-publishingu. [TUTAJ]

Autor: Katarzyna Buk
www.27pixeli.com

Koszt druku książki

Koszt druku książki

KOSZT DRUKU KSIĄŻKI:

Niezastąpiony wujek google napewno pomoże Ci znaleźć drukarnię specjalistyczną. Jeśli masz już sprecyzowane wymagania co do oprawy i zadruku książki, zwróć się do drukarni o wstępną wycenę.

Jeśli to możliwe poproś drukarnię o przesłanie wzornika papierów. Niektórzy wyślą bardzo chętnie próbnik, inni pobierają opłatę za taki wzornik średnio ok 30-100 zł za wzornik. A jeżeli współpracujesz z agencją reklamową lub grafikiem który zajmie się składem Twojej publikacji to zapytaj … zapewne posiadają takie wzorniki do wglądu.

A teraz o co pytać w drukarni ?
Co ustalić i co ma wpływ na koszt druku.

  1. Papier z którego będzie wykonana okładka. Surowiec, gramatura, kolor, powlekanie.

  2. Papier środków książki, czyli wnętrze – surowiec, gramatura, kolor.

  3. Oprawa miękka czy twarda? Klejona czy szyto-klejona? Oprawa miękkka ze skrzydełkami czy bez? Oprawa twarda z zadrukowaną wyklejką?

  4. Format książki (A4, B4, A5, B5 …)? A może jeszcze inny format niestandardowy?

  5. Dodatkowe uszlachetnianie okładki: folia, lakier UV, tłoczenie, złocenia, brokat, płótno…

  6. Oprawa miękka zadruk okładki jednostronny czy dwustronny, jednostronny może być tylko 1 kolor lub 2 kolory lub 4 kolory, to samo dotyczy drugiej strony okładki wewnętrznej. Tu pojawi nam się termin CMYK 4+1 …. lub zadruk w kolorach Pantone.

  7. Oprawa twarda tak jak przy oprawie miękkiej ma opcje zadruku 1, w lub 4 kolory lub Pantone ale jest to zadruk jednostronny. W przypadku oprawy twardej wnętrze nie jest możliwe do zadrukowana, ale za to oprawa twarda posiada wyklejkę. Wyklejka to dodatkowa kartka papieru, która łączy okładkę ze środkiem książki, ale służy też ozdobnej formie naszej publikacji, może być klasycznie biała i to pewnie nie wpłynie na koszt, ale może być też wyklejka ozdobna z kolorowego papieru, z zadrukiem jedno lub dwustronnym, opcji dużo i niestety każda ma wpływ na koszt końcowy. Poza tym oprawa twarda może mieć jeszcze dodatkową obwolutę mająca na celu ochronę okładki jak też funkcje ozdobną.

  8. Ważne – Ilość stron zadruku środków – tu przyda się nam pomoc grafika, aby obliczyć ile stron w danym formacie będzie miała publikacja. A tak orientacyjnie …
    Jeśli wiesz, że Twoja książka będzie miała format przykładowo A5 i tekst ma np: 250 tysięcy znaków liczonych razem ze spacjami to:
    1 arkusz wydawniczy = 40 tys znaków ze spacjami
    250000 : 40000 = 6.25 arkuszy wydawniczych.

Przykładowa wycena druku:

Format: 140 x 205 mm, 240 stron
Papier środków: Offset 90 g.
Druk środków: KOLOR cmyk 4 + 4
Papier okładka: Karton 250 g.
Okładka ze skrzydełkami 80 mm
Druk okładki: cmyk 4 + 0
Uszlachetnienie: folia soft touch + lakier zwykły
Oprawa: szyto – klejona
Przy zamówieniu 1000 sztuk – ok.12 zł netto / 1 egz.
Przy zamówieniu 2000 sztuk – ok. 8 zł netto /1 egz.

Format: 140 x 205 mm, 240 stron
Papier środków: Offset 90 g.
Druk środków: CZARNY cmyk 1 + 1
Papier okładka: Karton 250 g.
Okładka ze skrzydełkami 80 mm
Druk okładki: cmyk 4 + 0
Uszlachetnienie: folia soft touch + lakier zwykły
Oprawa: szyto – klejona
Przy zamówieniu 1000 sztuk – ok. 9 zł netto / 1 egz.
Przy zamówieniu 2000 sztuk – ok. 6 zł netto /1 egz.

Format: 140 x 205 mm, 240 stron
Papier wnętrze: Cocoon offset 120g — ECO
Druk wnętrze (K + Pantone)
Papier okładka Karton 250g
Druk okładka 4+0, folia matt + lakier UV 3D
Oprawa: Miękka, szyto-klejona bez skrzydełek
Przy zamówieniu 2000 sztuk – ok. 8 zł netto / 1 egz.

 

Moda na e-booki. Co powinien zawierać dobry e-book?

Moda na e-booki. Co powinien zawierać dobry e-book?

Do wykonania dobrego e-book’a niewiele potrzeba, ale: 

  1. ZRÓB TO PROFESJONALNIE

  2. ZASTOSUJ ZASADĘ EVERGREEN

  3. TWÓRZ SERIĘ

I o co w tym wszystkichm chodzi?
Dowiesz się z mini e-booka, który możesz pobrać za darmo zapisując się do newslettera.

Znajdziesz tam:

  1. Spis elementów składowych dobrego e-book’a.

  2. W jakim programie go przygotować i według jakich zasad oraz skąd pobrać zdjęcia.

  3. A dodatkowo BONUS: Przykładowy układ layoutu, aby Twój e-book był ciekawy i dobrze zaprojektowany.

 

ZAPISZ SIĘ I ODBIERZ SWÓJ PREZENT